Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/Metalkas 2. Ekstraliga – żużel

Żużel. Unię Leszno czeka wspaniała przyszłość?! To drużyna, którą można pokochać

FOGO Unia Leszno z nowym prezesem. Kibice liczą na niego
Fot. Czarny Productions
📅 16 września 2025 🕒 09:15 ⏱ 5 min czytania ✍️ Autor:

Renesans Fogo Unii Leszno. Kołodziej, Zengota Cook, Parnicki, Mania i spółka chcą zabawić się w PGE Ekstralidze

Nadszedł czas trzynasty bieg. Fogo Unia Leszno prowadziła 40:32 z Abramczyk Polonią Bydgoszcz, prawie siedemnaście tysięcy kibiców na stadionie im. Alfreda Smoczyka wstrzymało oddech. Janusz Kołodziej wyszedł na prowadzenie, za nim usytuował się Aleksandr Łoktajew. Grzegorz Zengota jechał ostatni, aż pod koniec trzeciego okrążenia przypuścił skuteczny atak na Kaia Huckenbecka i finiszował na upragnionej trzeciej pozycji. Unia awansowała do PGE Ekstraligi, a Kołodziej z Zengotą wskoczyli na bandę i zatopili się w tańcu radości.

To był symboliczny moment dla całego sezonu Unii. 41-letni Janusz Kołodziej i 37-letni Grzegorz Zengota to dwie ikony tego klubu. Nie odwrócili się od niego po spadku z Ekstraligi. W Metalkas 2. Ekstralidze jeździli zaś zgodnie z oczekiwaniami: Kołodziej – fenomenalnie, Zengota – bardzo dobrze. I po roku wracają do elity.

Siła Unii leży w jedności

To wielka siła Unii, że zbudowała sobie skład, z którym jej kibice mogą się identyfikować. Właściwie nie ma w nim „najemników”, ludzi z przypadku, którzy w pierwszej kolejności myślą o własnych pensjach, w drugiej o własnych zdobyczach punktowych, a dopiero w trzeciej (w najlepszym razie) o drużynie.

Doskonałym tego dowodem jest Janusz Kołodziej. Poważną karierę zaczynał jeszcze na przełomie XX i XXI wieku. Pierwsze mistrzostwo Polski zdobywał ponad dwie dekady temu. Pierwsze z Unią Leszno? Piętnaście lat wstecz! To jeszcze człowiek z czasów, kiedy najlepsi w kraju byli Tomasz Gollob i Jarosław Hampel. A dość powiedzieć, że w ostatnich piętnastu sezonach tylko dwa razy zakończył zmagania z średnią na niższym poziomie niż 2,000!

Żużel. Znamy już większość stawki Speedway Grand Prix 2026!

W 2025 roku notował przeciętnie 2,494 punktu na bieg. W Metalkas 2. Ekstralidze żaden żużlowiec nie był nawet blisko takiego wyniku – ani Benjamin Cook, ani Ryan Douglas, ani Szymon Woźniak, ani Kai Huckenbeck, ani Paweł Przedpełski. Oczywiście, z racji na wiek i problemy z nawracającymi kontuzjami barków, ograniczał swoje starty, ale ostatecznie w całym sezonie stanął pod taśmą osiemdziesiąt jeden razy, z czego prawie pięćdziesiąt razy bieg kończył na pierwszej pozycji. Co ważne: niemal tak samo skuteczny był na własnym stadionie, jak na wyjazdach.

Kołodziej jeździł więc na gwiazdorskim kontrakcie i każdym swoim kolejnym występem udowadniał, że jest go wart. Unia ma szczęście, że 41-latek nie ma już wielkich ambicji, żeby szukać umów za granicą czy szczęścia w wyścigach indywidualnych – skupia się tylko na lidze i dobrze klubu. Ładny był zresztą obrazek, który wychwyciły kamery Canal+ Sport, z fety po awansie do PGE Ekstraligi. Janusz Kołodziej podszedł do trzymającego w ręku kubeczek prezesa Piotra Rusieckiego i powiedział: „Prezes, daj łyka”.

Unia Leszno młodymi talentami stoi…

Skoro zaś o prezesie Rusieckim mowa, należy także wspomnieć o rozwijającym się Nazarze Parnickim. Ukrainiec został w ubiegły piątek mistrzem świata juniorów. I nie byłoby tego sukcesu, gdyby nie pomocna dłoń, którą kilka lat temu wyciągnął do niego prezes Unii. – Czuję się w Lesznie traktowany jak syn. Wiem, że prezesowi Rusieckimu bardzo zależało na tym medalu i zrobiłem to, więc cieszymy się z całym teamem i z całą drużyną – mówił Parnicki po zwycięstwie w SGP2.

Żużlowiec z rocznika 2006 miewał słabsze momenty, jak chociażby pierwszy mecz finałowy z Polonią, w którym uciułał zaledwie trzy punkty, ale generalnie ma za sobą udany sezon ze średnią biegopunktową na poziomie 2,055. Talent ma duży, a w Lesznie, gdzie jest jednym z ulubieńców kibiców, chcą to wykorzystywać.

Nicki Pedersen wspomina wielkie bitwy z Hampelem. Polski mistrz mówi „Koniec kariery”!

Podobnym przypadkiem jest 16-letni Kacper Mania. Wielu twierdzi, że to wielka przyszłość polskiego czarnego sportu, potencjalnie nasz kolejny wielki mistrz. W Unii chcą na niego stawiać i ulepić z niego kolejną postać, która po latach startów na Stadionie im. Alfreda Smoczyka urośnie do miary legendy.

…ale Unię budują nie tylko wychowankowie

Kolejnymi postaciami, które walnie przyczyniły się do awansu Unii i będą stanowiły o jej sile w PGE Ekstralidze, są Benjamin Cook (średnia 2,302 pkt na bieg) i wspominany już Grzegorz Zengota (2,098 pkt na bieg). Cook w Polsce szansę z prawdziwego zdarzenia dostał dopiero w Unii, a Zengota, mimo że jest wychowankiem Falubazu i w polskiej lidze z niejednego pieca chleb jadł, w Lesznie traktowany jest jak swój.

Mało tego, wiele wskazuje na to, że w nowym sezonie do Unii dołączy Piotr Pawlicki, który już reprezentował barwy leszczyńskiego klubu w latach 2012–2022. 30-latek jest po najlepszym sezonie od dziesięciu lat i idealnie pasowałby do drużyny, która podnosi głowę po bolesnym upadku. Ba, nie tylko podnosi głowę, ale w tym kształcie i modelu – najzwyczajniej w świecie rozkochuje w sobie żużlową Polskę. Może w Ekstralidze powalczą o coś więcej niż tylko o utrzymanie?

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
kolodziejjj
Wykorzysta doświadczenie i poprowadzi Unię Leszno do awansu
Fot. Czarny Productions
Avatar Jan Mazurek

Autor tekstu:

Jan Mazurek

Dziennikarz z wieloletnim stażem. Żużel śledzi od złotych czasów Golloba, Hampela i drużyny trenera Cieślaka.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *