Żużel. TOP 10 zawodników bez kontraktu. Czas ucieka, a rynek się kurczy!
Żużel. TOP 10 zawodników bez kontraktu! Wielu żużlowców ma już swoje miejsce, jednak ta dziesiątka wciąż nie może pochwalić się pewną umową z nowymi klubami! Nicki Pedersen, jeźdźcy Pres Toruń czy Antoni Mencel szukają pracodawcy!
Okres transferowy w polskim żużlu wchodzi w decydującą fazę, a na rynku wciąż pozostaje grupa nazwisk, która wciąż nie znalazła nowych klubów. Wśród nich są zarówno doświadczeni żużlowcy z przeszłością w PGE Ekstralidze, jak i młodsi zawodnicy, którzy zakończyli wiek juniora i muszą szukać miejsca w niższych ligach. Dla wielu z nich najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe w kontekście dalszej kariery, ponieważ zespoły zamykają już swoje kadry, a wolnych miejsc z każdym dniem jest coraz mniej.
Nicki Pedersen, Jan Kvech, Wiktor Lampart wciąż bez umowy! Kto jeszcze szuka nowego klubu?
Najbardziej rozpoznawalnym nazwiskiem wśród zawodników bez kontraktu pozostaje Nicki Pedersen, który w minionym sezonie reprezentował barwy Innpro ROW-u Rybnik. Duńczyk, mimo swojego wieku, nie zamierza jeszcze kończyć kariery, jednak jego przyszłość w Polsce wydaje się niepewna. Niewykluczone, że doświadczony żużlowiec trafi do drużyny z Krakowa, która rywalizuje w Krajowej Lidze Żużlowej i buduje skład oparty na znanych nazwiskach.
Z kolei Kacper Łobodziński, były junior GKM-u Grudziądz, po przekroczeniu wieku juniorskiego musi zejść poziom niżej. Miniony sezon nie przyniósł oczekiwanego przełomu, dlatego szans na angaż w PGE Ekstralidze praktycznie nie ma. Młody Polak najprawdopodobniej wyląduje w jednym z klubów Metalkas 2. Ekstraligi lub KLŻ, gdzie będzie mógł odbudować swoją formę.
Podobny los spotkał Wiktora Lamparta, który po słabych 12 miesiącach we Włókniarzu Częstochowa znalazł się w trudnym położeniu. Jeszcze kilka lat temu uznawany za wielką nadzieję polskiego żużla, dziś szuka pracodawcy i sposobu na powrót do dobrej dyspozycji. Po przekroczeniu 24 roku życia nie może już korzystać z pozycji U24, dlatego jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania, jednak trudno sobie wyobrazić, by nie znalazł on miejsca przynajmniej w Krajowej Lidze Żużlowej.
Wśród wolnych żużlowców znalazł się także Jan Kvech. Czech ma za sobą najlepszy sezon w karierze, zakończony złotym medalem Drużynowych Mistrzostw Polski z Pres Toruń. 24-latek poprawił swoją średnią biegopunktową i zyskał sympatię kibiców, ale z uwagi na wiek musi pożegnać się z rolą U24. Wszystko wskazuje na to, że trafi do ROW-u Rybnik, który po spadku z elity nie będzie chciał być chłopcem do bicia.
Kolejnym zawodnikiem bez umowy jest Vaclav Milik. Rodak wspomnianego przed chwilą Kvecha, po słabym sezonie w Orle Łódź może wylądować w Krajowej Lidze Żużlowej. Czeski żużlowiec nie prezentował stabilnej formy i jego notowania na rynku znacznie spadły, jednak jego doświadczenie może jeszcze zostać wykorzystane w jednym z klubów niższej ligi.
W podobnej sytuacji kontraktowej znajduje się Kenneth Bjerre, były reprezentant Cellfast Wilków Krosno. 41-latek mimo wieku wciąż potrafi notować solidne wyniki. Ze średnią 1.909 pkt/bieg w Metalkas 2. Ekstralidze Duńczyk udowodnił, że nadal ma coś do zaoferowania, ale na umowę w elicie, a może i nawet na zapleczu, raczej nie ma już szans.
Z Torunia, dokładnie tak, jak Kvech, na rynek trafił także Krzysztof Lewandowski. Polski młodzieżowiec, w obliczu słabych występów w mistrzowskim roku Pres Toruń, stracił miejsce w składzie na rzecz 16-letniego Mikołaja Duchińskiego. Po kilku przeciętnych latach klub stracił do niego cierpliwość, dlatego teraz będzie musiał szukać nowych wyzwań, aby uratować sportową karierę.
Nieco lepsze notowania ma Antoni Mencel, który po solidnym sezonie w Metalkas 2. Ekstralidze ostatecznie musiał pożegnać się z FOGO Unią Leszno w związku z powrotem „Byków” do elity. Na pozycji juniora zastąpi go triumfator cyklu SGP2, Nazar Parnicki. Sam Mencel może trafić do Poznania lub Piły, gdzie będzie mógł liczyć na regularne starty.
W trudnej sytuacji znajduje się Jonas Seifert-Salk. Duński zawodnik niedawno świętował historyczny awans Polonii Piła na zaplecze, ale nie znalazł się w planach klubu na kolejny sezon. Seifert-Salk być może poszuka nowego miejsca w Metalkas 2. Ekstralidze, natomiast w razie niepowodzenia pozostanie w KLŻ, gdzie powinno ustawić się po niego kilku chętnych.
Listę zamyka Joshua Pickering, dla którego miniony sezon w Lesznie był rozczarowaniem. Australijczyk nie sprostał oczekiwaniom i nie poprawił swojej pozycji na rynku, przez co jego przyszłość również stoi pod znakiem zapytania. Australijczyk, podobnie jak Jonas Seifert-Salk, miał szansę na kontrakt w Pile, jednak ostatecznie do podpisania umowy nie doszło.
Rynek transferowy powoli się domyka, a liczba wolnych miejsc maleje z tygodnia na tydzień. Dla zawodników, którzy wciąż nie podpisali kontraktów, najbliższe dni mogą przesądzić o dalszych losach kariery. Niektórzy z nich trafią do Metalkas 2. Ekstraligi, inni być może będą musieli zejść jeszcze niżej, by odbudować formę i wrócić na odpowiedni poziom. Pomimo wielu rozmów i wczesnego dopinania składów przez kluby, w tegorocznym oknie transferowym nie zabraknie emocji, a sytuacja kilku nazwisk z tej listy może jeszcze mocno nas zaskoczyć.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane