Żużel. Patrick Hansen o pobycie w szpitalu – „Był to dla mnie bardzo trudny czas”
Fot. Arkadiusz Siwek
📅 26 listopada 2023🕒 09:56⏱ 2 min czytania✍️ Autor: Marcin Boroch
Żużel. Patrick Hansen o pobycie w szpitalu – „Był to dla mnie bardzo trudny czas”
Gościem naszego ostatniego magazynu był zawodnik 1. ligowego ROW-u Rybnik, Patrick Hansen, który od jakiegoś czasu przechodzi rehabilitację po dramatycznie wyglądającym upadku w ćwierćfinałowej batalii z Arged Malesą Ostrów Wielkopolski. Duńczyk w początkowych minutach opowiedział nam o swoim pobycie w szpitalu
Żużel to całe jego życie
Życie żużlowca wiąże się z ogromnym ryzykiem. Nie wykluczone są w niej gorsze chwile, takie jak upadki, po których zawodnicy przez jakiś czas muszą zapomnieć o ściganiu. Taki los spotkał Patricka Hansena, który w rewanżowym pojedynku ćwierćfinałowym przeciwko Arged Malesy Ostrów Wielkopolski „wpadł” w bandę i został przewieziony do szpitala na dalsze badania. Te okazały się niezbyt optymistyczne, bowiem reprezentant Danii uszkodził kręgosłup. Okazało się jednak, że ma czucie w nogach — Żużel to całe moje życie, nie umiałbym wyobrazić sobie bez tego życia. Jak poczułem następnego dnia, że nogi działają, to wiedziałem, że to musi wrócić, bo nie widzę innej opcji. Na początku bardzo się bałem, był to ciężki czas — powiedział Duńczyk.
Fot. Instagram Patricka Hansena
Pobyt w szpitalu
Wypowiedział się również na temat pobytu w szpitalu, gdzie przebywał przez pierwsze dni po feralnym zdarzeniu.
„No było bardzo ciężko, trudny czas, tym bardziej że nie jest to wygodne, jak tam leżysz i nic nie wiadomo. Jakoś ten czas poleciał. Wieczorem było już lżej, ponieważ odbyła się operacja. Obudziłem się dopiero następnego dnia. Na całe szczęście nie był to okropny ból, ale nie potrafiłem nic robić, tak prawdę mówiąc. Leżałem w łóżku i nawet nie potrafiłem się obrócić na bok, lewo, prawo czy na plecy. Musiał mi ktoś w tym pomóc. Ciężki był ten pierwszy tydzień. Potem zrobiło się w miarę przyjemnie. Jestem szczęśliwy, że tak skomplikowany zabieg, skończył się dla mnie naprawdę bardzo dobrze. Mam teraz ogromną ulgę, zakres ruchu, wszystko działa. Jedynym mankamentem jest ta stopa, ale cóż” — Patrick Hansen o swoim pobycie w szpitalu