Żużel. Ostre słowa Witolda Skrzydlewskiego „Pana do sądu ku*wa podam, bo kłamie pan!”
Żużel. Ostre słowa Witolda Skrzydlewskiego do kibica! „Pana do sądu ku*wa podam, bo kłamie pan!”
W sobotę 12 października odbyło się spotkanie kibiców z zarządem klubu żużlowego Orzeł Łódź. Kibice Orła chcieli wiedzieć, na czym stoi klub i w związku z tym zostało zorganizowane to spotkanie. Spotkanie miało przebiegać w formule pytanie – odpowiedź. W trakcie spotkania nie zabrakło ostrych słów ze strony prezesa klubu Witolda Skrzydlewskiego, który nie gryzł się w język w rozmowie z jednym z kibiców na temat sponsoringu w klubie z Łodzi.
Jeden z kibiców zadał pytanie się prezesowi Orła Łódź, dlaczego klub kilka lat temu pozbył się dwóch kobiet, które zajmowały się sponsoringiem, odpowiedź Witolda Skrzydlewskiego była prosta, zdaniem prezesa obie kobiety wróciły do Widzewa Łódź, natomiast kibic był innego zdania. – „Nie, nie proszę pana, przyprowadziły sponsorów, tylko ci sponsorzy jakby weszli, to Pan by miał reklamę, wie pan gdzie? Na rękawiczkach. A pan tego nie chciał, pan chciał, żeby sponsorzy włożyli duże pieniądze a pan reklamę miał wszędzie taką„
Prezes Orła po tej wypowiedzi kibica zagotował się i odpowiedział bardzo ostro na te słowa. – „O proszę pana! Niech pan to przedstawi, bo pana do sądu ku*wa podam, bo kłamie pan!„
Jak widać atmosfera w Łodzi, jest gorąca i nic nie wskazuje na poprawę. Kibice w Łodzi mogą mieć jedynie nadzieję, że obecny prezes znajdzie chętnego i odda klub w jego ręce, gdyż nie zapowiada się na zmianę decyzji obecnego prezesa i dalszego prowadzenia przez niego Orła Łódź.


- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy z kolejnymi nazwiskami. Te nazwiska robią różnicę
- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność
- Żużel. Wiktor Jasiński o wyborze Polonii Piła! „to była decyzja kluczowa”
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy