Żużel. Nie znał żużla, dziś trafia do Unii Leszno. Historia młodego Brytyjczyka
Żużel był dla niego nieznany, a stał się miłością życia. Nowy brytyjski talent w szeregach Unii Leszno!
Cooper Rushen, to szesnastoletni Brytyjczyk, który swoją przygodę z motosportem zaczynał od grasstracku. Gdy poznał żużel, błyskawicznie go pokochał. W sezonie 2026 będzie reprezentował barwy Unii Leszno i zdobywał nowe doświadczenia na polskich owalach. W rozmowie dla Tygodnika Żużlowego podzielił się swoimi przemyśleniami na temat czarnego sportu oraz planów na rozwój swojej kariery.
Sporty motorowe cieszą się powodzeniem i zainteresowaniem praktycznie na całym świecie. Pomimo, iż żużlowa historia była i jest pisana przez wielu znamienitych Brytyjczyków, nowy, młodziutki leszczyński Byczek, z początku nie był nawet świadom istnienia czarnego sportu. Jednakże, poznanie go całkowicie odmieniło jego życie. –Zaczynałem od grasstracku i tak naprawdę nawet nie wiedziałem, że żużel istnieje, więc nigdy nie myślałem, że mogę znaleźć się w miejscu, w którym jestem dzisiaj. Kiedy odkryłem żużel, była to miłość od pierwszego wejrzenia. Cieszyłem się każdą chwilą na motocyklu i jestem niezwykle wdzięczny, że mogę być tu, gdzie jestem teraz. – wyjaśnia.
Chociaż było z czego wybierać, to właśnie adrenalina i emocje jakie daje żużel podyktowały decyzję Rushena. – Myślę, że na świecie nie ma drugiego sportu z takimi emocjami jak żużel – jedna minuta, przyspieszenie od zera do sześćdziesięciu mil na godzinę, szybsze niż w bolidzie F1 i brak hamulców! Prędkość i bezwzględna rywalizacja bardzo mnie
pociągały, więc wybór był oczywisty. – stwierdza.
Każda młoda wschodząca gwiazda sportu ma swoich idoli. Nie inaczej jest w przypadku młodego Brytyjczyka. Oprócz rodzimego zaledwie osiem lat starszego wzoru, młody zawodnik czerpie wzorce z dwóch doskonale rozpoznawalnych gwiazd polskiej PGE Ekstraligi – Polaka i Duńczyka. – Jest wielu zawodników, z których mogę czerpać inspirację. Patryk Dudek i Leon Madsen to dwaj żużlowcy, którzy są bardzo stylowi i stabilni na motocyklu, a jednocześnie dysponują niesamowitą prędkością. Tom Brennan to kolejny świetny wzór dla nas, Anglików, ze względu na profesjonalizm i doskonały sprzęt. – zaznacza.
Polskie wyzwania
Początki w polskiej lidze i to od razu na najwyższym poziomie rozgrywkowym, to nie lada wyzwanie dla młodego żużlowca. Cooperowi nie brakuje jednak międzynarodowego doświadczenia i z całą pewnością zamierza z niego korzystać. – Myślę, że starty w zawodach europejskich bardzo mnie nauczyły i pozwoliły mi rozwinąć się jako zawodnik. To
doświadczenie powinno pomóc mi w trudnych momentach i pod presją w trakcie sezonu. – podkreśla.
Brytyjczyk miał już też okazję do sprawdzenia swoich sił na naszych rodzimych owalach. W stosunku do brytyjskich torów bez wątpienia widać pewne różnice, które mogą wymagać dodatkowego przygotowania. – Uważam, że niektóre brytyjskie tory są bardziej techniczne, co sprawia, że ściganie jest ekscytujące, ale też oznacza bardzo ciasne pierwsze łuki. Różni się również nawierzchnia – polskie tory mają bardziej piaszczysty materiał, co wymaga zmiany ustawień motocykla w porównaniu do bardziej gliniastej lub
twardej bazy torów angielskich. – zauważa.
Żużel. Stanisław Chomski ostrzega przed sezonem 2026. Zmarzlik i Kurtz pod presją
Żużel, to nie tylko adrenalina i emocje na torze. W naszym kraju, są to również wypełnione wiernymi fanami czarnego sportu, trybuny, okrzyki zagrzewające do walki, motywujące hasła, a niekiedy i jęki rozczarowania. Młody nabytek Unii Leszno wierzy jednak we wspierającą moc kibiców i jeśli tylko dostanie szansę, z całą pewnością, dołoży raczej wszelkich starań by ich nie rozczarować i nabyć przy tym nowych umiejętności. – Myślę, że będzie wspaniale spotkać polskich kibiców. Bardzo się cieszę, że będę mógł wyjechać na tor, mając ich wsparcie. (…) Zobaczymy co przyniesie sezon. Szansa startu w Ekstralidze byłaby niesamowitym doświadczeniem. Niezależnie od wyniku dałbym z siebie wszystko i wyciągnął jak najwięcej nauki.– twierdzi.
Od Coopera Rushena bije aż zapał do ścigania, pracy nad sobą i rozwijania swoich żużlowych umiejętności. Taki entuzjazm, to dobry znak, jeśli zostanie on odpowiednio ukierunkowany, rozwinięty i wykorzystany. – Jestem młodym zawodnikiem, który stara się realizować swoje marzenie o ściganiu się na motocyklu. Zawsze daję z siebie sto procent na torze i uwielbiam zaciętą rywalizację. Wyścig kończy się dla mnie dopiero, gdy pojawia się flaga w szachownicę. Bardzo się cieszę na starty w Polsce i zawsze będę jechał na sto procent. Uczę się też języka polskiego, więc każda pomoc będzie
mile widziana! – skwitował.
Jak oceniasz szanse na rozwój kariery młodego Brytyjczyka?
Podziel się z nami swoją opinią w komentarzu!



- Żużel. Sparta Wrocław jedzie na zgrupowanie. Góry mają być początkiem marszu po złoto
- Żuzel. Znamy pełną obsadę Memoriału Alfreda Smoczyka w Lesznie! Jeden wielki nieobecny!
- Żużel. To on będzie bronił tytułu IMME – lider GKM Grudziądz
- Żużel. Zagraniczny junior wchodzi na żużlowe salony! Na kogo warto zwrócić uwagę?
- Żużel. „Jeszcze dwa!” Motor Lublin przerywa spekulacje. Zmarzlik potwierdza decyzję