Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Żużel. Kolejny kontrakt w Częstochowie!

Kacper Woryna
fot. Paweł Wilczyński

Autor: Dawid Ociepa

Żużel. Kolejny kontrakt w Częstochowie!

Po zaskakującym remisie w Częstochowie w pojedynku TAURON Włókniarza i ZOOleszcz GKM-u Grudziądz poznaliśmy kolejnego zawodnika, który będzie reprezentował lwie barwy w sezonie 2024. Będzie to Kacper Woryna!

Chociaż jest to dobra informacja dla Częstochowian, kibice nie przyjęli jej zbyt entuzjastycznie. Wszystko z powodu wyniku, który można spokojnie nazwać szokującym. Grudziądzka ekipa dysponuje mniejszym poziomem rażenia od Włókniarza, stąd kibice byli rezultatem meczu rozczarowani.

Zakończyło się drugie piątkowe spotkanie PGE Ekstraligi, w którym Tauron Włókniarz Częstochowa zremisował z Zooleszcz GKM Grudziądz 45:45

– Przepraszam za wynik. Nie wiem, co odwaliliśmy, ale najważniejsze mecze dopiero przed nami – przekazał sam zainteresowany z płyty stadionu. Kacper Woryna z pewnością miał prawo czuć się odpowiedzialnym za kiepski rezultat drużyny, gdyż był najsłabszym seniorem biało-zielonych. W niedzielnym starciu zgromadził wszak 5 punktów z bonusem i nawet nie wystąpił w biegach zawodników nominowanych.

Chociaż obecny sezon wychowanek Rybek Rybnik jedzie poniżej oczekiwań, nadal jest stawiany przez kibiców w roli lidera. Woryna w poprzednim sezonie zaliczył średnią w okolicach 2 punktów na bieg, więc w Częstochowie liczą, że niedługo wróci do swojej najlepszej dyspozycji.

To w końcu we Włókniarzu Kacper objechał swój najlepszy sezon w karierze. Jego styl jazdy bardzo dobrze pasuje do owalu przy ulicy Olsztyńskiej i widać było to niejednokrotnie w trakcie jego niespełna trzyletniej przygody. O ile ten jest przygotowany, aby sprzyjać żużlowcom gospodarzy, bo z tym… Ostatnio bywa różnie.

Wiemy już, że lwy z Częstochowy zgodnie z tradycją nie dokonają rewolucji w składzie na rok 2024. Kontrakt Leona Madsena nadal będzie trwał, a ogłoszone zostało pozostanie Mikkela Michelsena. Nadal niepewna jest przyszłość Maksyma Drabika i Jakuba Miśkowiaka, którego do niedawna kusiła ebut.pl Stal Gorzów.

MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *