Czy Zmarzlik powinien być wykluczony? Kontrowersja w finale Speedway of Nations
Czy Zmarzlik powinien być wykluczony? Kontrowersja w finale Speedway of Nations
Bez dwóch zdań najpierw ruch z czwartego pola wykonuje Kai Huckenbeck. Nie wiadomo, czy Niemiec chciał podpuścić Zmarzlika, czy nie, ale fakty są takie, że jego ruch był bardzo duży. Na tyle duży, że sam zawodnik Abramczyk Polonii Bydgoszcz raczej nie zdążył zatrzymać się przed taśmą maszyny startowej. Sędzia Latosiński był chyba człowiekiem, który miał w tej sytuacji najmniej wątpliwości i niemal od razu wykluczył Zmarzlika. Decyzja jednak wydaje się pochopna.
Na niektórych ujęciach z kamer widać bowiem dość wyraźnie, że opona przedniego koła Niemca dotyka taśmy. Od początku zresztą na powtórkach w formie wideo było to widać bardzo dobrze, że jeśli Huckenbeck nie dotknął taśmy, to zabrakło do tego centymetrów, jeśli nie milimetrów. Sędzia Latosiński nie podszedł jednak do oceny sytuacji profesjonalnie. Nie chciał wysilić się na tyle, żeby chociaż zastanowić się, jak było naprawdę. Wykluczył tego, który w taśmę definitywnie wjechał, czyli czterokrotnego mistrza świata.
Polacy po biegu protestowali. Dużo z Philem Morrisem rozmawiał trener Rafał Dobrucki. Prawdopodobnie sam Bartosz Zmarzlik zamieścił w swoich mediach społecznościowych ankietę dla kibiców, w której mogli głosować, kto jako pierwszy dotknął taśmy. Ostatecznie biało-czerwoni zakończyli rywalizację na piątej pozycji. Choć być może całe zamieszanie odebrało im szansę na bieg barażowy o finał, w bezpośrednich pojedynkach z Wielką Brytanią i Australią, trudno sobie wyobrazić, by mieli oni nawiązać równorzędną rywalizację.


Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?