Zmarzlik nareszcie rozgryzł wrocławski tor?! „Ostatnie dwa lata czułem się tu średnio”
Zmarzlik nareszcie rozgryzł wrocławski tor?! „Ostatnie dwa lata czułem się tu średnio”
Orlen Oil Motor Lublin pokazał siłę! Mistrzowie Polski pokonali w niedzielny wieczór Betard Spartę Wrocław 47:43, pokazując się z bardzo dobrej strony w starciu z głównym rywalem do walki o tytuł w tym roku. Choć tego dnia na ustach wszystkich był Brady kurtz, udane zawody na Stadionie Olimpijskim zaliczył także Bartosz Zmarzlik, który w poprzednich latach prezentował się w tym miejscu nieco słabiej. Czy odczarowanie „Olimpico” przez polskiego mistrza świata to kolejny krok w stronę przedłużenia dominacji lubelskiego zespołu w PGE Ekstralidze?
Absolutna tragedia Falubazu! GKM Grudziądz rozjechał klub z Zielonej Góry
Krajowa Liga Żużlowa. Lokomotiv minimalnie lepszy od Startu Gniezno [relacja]
W ubiegłym roku 7 oczek w 5 startach Zmarzlika podczas pojedynku z wrocławianami na zakończenie rundy zasadniczej nie dało „Koziołkom” zwycięstwa. W minioną niedzielę 12 oczek i zdecydowanie lepsza prędkość pozwoliły już jednak lublinianom na końcowy sukces. Jak widać postawa 30-latka wydaje się być kluczowa w momencie, kiedy stają naprzeciw siebie dwa bardzo mocne, a być może nawet najlepsze zespoły w kraju. Tuż po meczu, na antenie Canal+Sport w trakcie tradycyjnej mix zony, Bartosz podzielił się przemyśleniami na temat swojego występu. Jak wyglądał ten mecz z jego perspektywy?
– Ja miałem przede wszystkim mega dużo znaków zapytania przed tym meczem, bo ostatnie dwa lata czułem się tu średnio. Ani startu nie było, ani trasy, nic. Dzisiaj może nie był to perfekcyjny występ, ale solidny na pewno i są jakieś z tego plusy. Też sam nie potrafiłem ocenić przed meczem, jak ten mecz się poczyni, ale na pewno bardzo fajnie, że się udało wygrać, bo to jest ciężki teren do zdobycia.
Pomimo aż 12 oczek na koncie, Zmarzlik nie czuł się do końca pewnie, nawet wtedy, kiedy prowadził wyścig ze sporą przewagą nad resztą stawki. Co było tego powodem?
– Szczerze, bardzo się dzisiaj dobrze czułem na dwóch pierwszych okrążeniach, a potem robiłem wszystko i nie czułem przyczepności Kończyła mi się opona i miałem potem problem. Praktycznie przez wszystkie biegi prawie nic dzisiaj nie dotykaliśmy, bo dobrze startowałem. W ostatnim biegu zmieniliśmy mocno i też przyjechałem drugi, a był gorszy znowu start. Tak dzisiaj było, stawialiśmy na to, żeby było systematycznie dobrze, bo bardzo źle nie było. Dzisiaj obraliśmy drogę, że mniej grzebiemy, a więcej chcemy się skupić i po prostu cieszyć się jazdą i móc po prostu starać się wygrywać biegi.
Lublinianie mają za sobą perfekcyjny początek rozgrywek. Podopieczni Macieja Kuciapy wygrali wszystkie 3 spotkania i są na bardzo dobrej drodze, aby sięgać po kolejne zwycięstwa. Następna okazja na meczowy triumf przyjdzie już niebawem, bowiem w najbliższy piątek „Koziołki” podejmą na własnym terenie Innpro ROW Rybnik. Początek spotkania przy Alejach Zygmuntowskich 5 zaplanowano na godzinę 18:00.



- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy
- Żużel. Tym razem się uda? Ultrapur Start Gniezno chce walczyć o awans!
- Żużel. Duńska Speedway Ligaen wchodzi na nowy poziom? Szykują się duże zmiany w transmisjach
- Żużel. Artiom Łaguta złamał ustalenia?! Prezes Polonii Bydgoszcz nie kryje żalu po decyzji lidera Sparty