Wystartował Premiership League Cup

Wystartował Premiership League Cup

Ze względu na warunki pogodowe 28 marca 2022 roku odjechano tylko jedno spotkanie w pierwszej rundzie Premiership League Cup, w którym ekipa Belle Vue Aces przegrała na własnym torze z Sheffield Tigers 44:46. Drugie starcie pomiędzy Ipswich Witches a King’s Lynn Stars odwołano, i odbędzie się w innym terminie.

Wystartował Premiership

W pierwszym meczu pucharowym Tygrysy z Sheffield wyszarpały wygraną nad Asami w ostatnim biegu. Pod taśmą w nim stanęli: Charles Wright, Brady Kurtz, Jack Holder i Adam Ellis. Zanim zwolnił się zamek maszyny startowej przed decydującym starciem na tablicy widniał wynik 43:41, i to Asy były bliżej wygranej. Jednak fantastyczny finałowy występ duetu Adam Ellis – Jack Holder, i podwójna wygrana dały dwupunktowe zwycięstwo w całym meczu ekipie z Sheffield.

Jest ono o tyle cenne, że goście wystąpili osłabieni brakiem Tobiasza Musielaka, który został w Polsce z powodu urazu oraz Craiga Cooka, który uzyskał pozytywny wynik testu na Covid. Godnie zastąpił ich jednak, były zawodnik Asów, Richie Worrall, który pojechał w ekipie Tygrysów jako gość i przywiózł 9 oczek z bonusem. Jednak siłę napędową gości stanowił wspomniany duet Holder – Ellis, wygrywając sześć wyścigów i zdobywając 26 punktów.

W ekipie gospodarzy najlepiej punktowali Max Fricke oraz Charles Wright. Dobre występy zaliczyli także Brady Kurtz oraz Tom Brennan.

Belle Vue Aces – Sheffield Tigers 44:46

Belle Vue Aces 44: Max Fricke 10+1, Charles Wright 10, Brady Kurtz 9+1, Tom Brennan 6, Jye Etheridge 4+1, Norick Blodorn 3+1, Jake Allen 2+1

Sheffield Tigers 46: Jack Holder 3+1, Adam Ellis 13, Richie Worrall 9+2, Kyle Howarth 5, Stefan Nielsen 4+1, Connor Mountain 2+1, Craig Cook z/z

Kolejne spotkania pucharowe zaplanowano na poniedziałek 4 kwietnia 2022 roku. Zmierzą się w nich zespoły Wolverhampton Wolves i Sheffield Tigers oraz Peterborough Panthers i Ipwich Witches.

fot. sheffield-speedway.com

Tagi , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.