Żużel. Wyłoniła się trójka medalistów IMŚ! Teraz zaczyna się walka o złoto
Wyłoniła się trójka medalistów IMŚ! Zmarzlik, Kurtz i Lambert odjechali reszcie w Grand Prix 2026. Do końca zostały Vojens i Toruń, a w grze pozostaje jeszcze 48 punktów
Po Grand Prix Łotwy walka o mistrzostwo świata nabrała niesamowitych rumieńców. Bartosz Zmarzlik, Brady Kurtz i Robert Lambert wyraźnie odskoczyli pozostałym zawodnikom i są bardzo blisko podziału medali. Nie można jednak jeszcze powiedzieć, że znamy całą trójkę medalistów. Matematyka pozostawia szansę przede wszystkim Michaelowi Jepsenowi Jensenowi.
Zwycięstwo w Rydze pozwoliło Zmarzlikowi wrócić na pierwsze miejsce klasyfikacji generalnej. Polak ma 129 punktów. Kurtz zgromadził 125, natomiast Lambert 119. Całą czołówkę dzieli więc zaledwie dziesięć punktów. I właśnie pomiędzy tą trójką najprawdopodobniej rozegra się walka o złoto, srebro i brąz.
Zmarzlik, Kurtz i Lambert zdecydowanie z przodu
Aktualna czołówka klasyfikacji po ośmiu rundach wygląda następująco:
1. Bartosz Zmarzlik – 129 pkt
2. Brady Kurtz – 125 pkt
3. Robert Lambert – 119 pkt
4. Michael Jepsen Jensen – 88 pkt
5. Patryk Dudek – 81 pkt
6. Kacper Woryna – 78 pkt
7. Leon Madsen – 72 pkt
Najważniejsza jest przepaść pomiędzy trzecim a czwartym miejscem. Lambert ma aż 31 punktów przewagi nad Jepsenem Jensenem. To ogromny kapitał na dwie ostatnie rundy, ale jeszcze nie taki, który matematycznie gwarantuje Brytyjczykowi medal.
Dlaczego medale nie są jeszcze rozdane?
Do zakończenia sezonu pozostały Grand Prix Danii w Vojens, zaplanowane na 12 września, oraz finałowa runda w Toruniu 26 września. W tych dwóch rundach zawodnicy mogą zdobyć jeszcze łącznie 48 punktów do klasyfikacji mistrzostw świata. Oficjalny serwis FIM zwraca uwagę właśnie na tę liczbę przed finałową częścią sezonu.
To oznacza, że Jepsen Jensen wciąż może matematycznie dogonić Lamberta. Duńczyk traci do niego 31 punktów. Gdyby znakomicie pojechał w Vojens i Toruniu, a Brytyjczyk zaliczył dwa bardzo słabe występy, układ podium mógłby się jeszcze zmienić. Scenariusz wydaje się mało prawdopodobny, patrząc na obecną formę Lamberta, ale na dziś nie można go wykluczyć.
Lambert jest bardzo blisko medalu
Sytuacja Brytyjczyka jest mimo wszystko komfortowa. Po drugim miejscu w Rydze ma 119 punktów i znajduje się zaledwie sześć za Kurtzem oraz dziesięć za Zmarzlikiem. Co więcej, Lambert notuje znakomitą serię. Podium w Rydze było dla niego już czwartym kolejnym podium w Grand Prix. Brytyjczyk nie musi więc oglądać się wyłącznie za siebie. Nadal pozostaje pełnoprawnym kandydatem nawet do mistrzostwa świata.
Przed Vojens sytuacja jest niezwykle ciekawa. Zmarzlik ma cztery punkty przewagi nad Kurtzem. Lambert traci dziesięć do lidera. Jepsen Jensen jest już 41 punktów za Zmarzlikiem, ale jego strata do miejsca medalowego wynosi 31.
Trzech zawodników, trzy medale i wszystko może się przetasować
Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest jasny – Zmarzlik, Kurtz i Lambert podzielą między siebie medale mistrzostw świata 2026. Nie wiadomo jednak, w jakiej kolejności.
Zmarzlik może zdobyć siódme złoto w karierze. Kurtz traci do niego zaledwie cztery punkty i nadal może zostać mistrzem świata. Lambert po kapitalnej serii również nie może być skreślany – dziesięć punktów straty przy 48 pozostających do zdobycia to niewiele. Jepsen Jensen pozostaje natomiast zawodnikiem, który może jeszcze zakłócić ten układ i odebrać komuś miejsce na podium.
Dlatego po Rydze można powiedzieć jedno: trzech zdecydowanych kandydatów do medali już mamy. Medalistów – jeszcze nie. Wszystko rozstrzygnie się we wrześniu. Najpierw w Vojens, a później podczas wielkiego finału sezonu w Toruniu.



- Żużel. Wyłoniła się trójka medalistów IMŚ! Teraz zaczyna się walka o złoto
- Żużel dzisiaj. Wielka niedziela z ligą! Pięć meczów 9 sierpnia
- Żużel. Tak wygląda klasyfikacja Grand Prix 2026! Zmarzlik odskoczył Kurtzowi
- Żużel. Zmarzlik odpowiedział Kurtzowi w najlepszy sposób! [Relacja]
- Żużel. Meczycho w Rzeszowie! Polonia Piła utrudnia zadanie “Żurawiom”
