Woryna o współpracy z Tauronem: Sukcesów nie da się kupić
Woryna o współpracy z Tauronem: Sukcesów nie da się kupić
Tauron Włókniarz Częstochowa – pod taką nazwą klub spod Jasnej Góry przystąpi do rozgrywek PGE Ekstraligi w sezonie 2023. O swoich wrażeniach po ogłoszeniu nowego sponsora tytularnego opowiedział Kacper Woryna w rozmowie dla klubowego kanału YouTube.
Rybniczanin twardo stąpa po ziemi. Wie, że wsparcie sponsora to nie wszystko, bo przecież pieniądze punktów na torze nie zdobędą. O te nadal muszą walczyć zawodnicy.
„Cele się nie zmieniają. Od początku powiedzmy tej naszej kampanii tegorocznej, wiemy, o co chcemy jechać i właśnie dzięki takiemu wsparciu możemy te nasze marzenia przerodzić w cele i pojechać o złoty medal. Wiadomo, że to jest sport i tak powiem kolokwialnie: sukcesów nie da się kupić, ale na pewno łatwiej będzie nam walczyć z taką grupą wsparcia, o to, aby to wyglądało jak najlepiej. Na pewno damy z siebie wszystko i jeszcze więcej”. – powiedział Woryna do klubowej kamery.
Z samej jazdy, a więc najważniejszej części żużla dla zawodnika, Kacper wydaje się być bardzo zadowolony u progu sezonu 2023. Twierdzi, że póki co realizuje wszystkie swoje cele przed startem ligi.
„Miałem trochę tej jazdy przez ostatni tydzień. Swoje cele na te wszystkie jazdy zrealizowałem w 100%, więc jestem bardzo zadowolony z tego, jak to wygląda. Patrzę obiecująco na to, co się będzie działo w przyszłości. Nie mogę się doczekać pierwszych meczów”.
Włókniarz od czasu powrotu do PGE Ekstraligi nie wygrał wyjazdowego meczu w Grudziądzu. Częstochowscy kibice traktują wyjazd na H4 jako pewnego rodzaju klątwę. Czy w tym sezonie wreszcie dojdzie do przełamania?
„Myślę, że w tym Grudziądzu postaramy się tą naszą pechową kartę odwrócić na naszą korzyść. Nie chcemy trenerowi zepsuć świąt po raz kolejny”. – zakończył z uśmiechem Woryna.
fot. Jakub Malec
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych