Żużel. Włókniarz Częstochowa. Holta powiedział to w kluczowym momencie
Nie jeździ już w lidze, ale w Częstochowie wciąż wywołuje emocje. Rune Holta pojawił się na prezentacji Włókniarza i jednym zdaniem przypomniał, dlaczego dla wielu kibiców wciąż jest kimś więcej niż byłym zawodnikiem. Czy takie symbole mogą dziś pomóc drużynie, którą eksperci już skazują na spadek?
Holta nie przyjechał jako gwiazda plakatu. Był gościem specjalnym, który miał przypomnieć, czym przez lata był Włókniarz. I patrząc na reakcję kibiców w Galerii Jurajskiej, to się udało. Autografy, zdjęcia, kolejki. „Ryśek Holtański” nadal działa na wyobraźnię.
Problem w tym, że sentyment to jedno, a realia sezonu 2026 to drugie. Skład nie zachwyca, prognozy są surowe, a liga bezlitosna.
Dlaczego obecność Holty to coś więcej niż tylko sentymentalny gest
W rozmowie z gazetacz.com.pl były lider „Lwów” nie owijał w bawełnę, ale też nie wpadał w panikę. – „Według mojego doświadczenia zawsze jest bardzo trudno przewidzieć, kto wygra mistrzostwo, a kto spadnie z ligi. To jest speedway, wszystko może się zdarzyć” – podkreślił.
To nie są puste słowa. Holta pamięta sezony, w których Włókniarz balansował nad przepaścią, a on sam ciągnął drużynę na plecach. Ratował zespół przed spadkiem, wygrywał kluczowe biegi, budował tożsamość klubu. I właśnie dlatego jego obecność była czymś więcej niż wspomnieniem złotego 2003 roku.
Żużel. Zmarzlik mówi o konfliktach w kadrze Polski. „Naprawdę tak jest”
Ten bieg z Wrocławia do dziś jest symbolem
Podczas prezentacji pokazano legendarny 14. wyścig z 14 września 2003 roku. Holta po szerokiej minął obu rywali tuż przed metą, odwracając losy meczu we Wrocławiu. Dla wielu kibiców to moment definiujący jego karierę w Częstochowie.
Sam przyznał, że ten wyścig znajduje się w jego „TOP10”. I trudno się dziwić – tamten atak był kwintesencją jego stylu: odważnie, do końca, bez kalkulacji. Dziś pytanie brzmi inaczej: kto w obecnym składzie Włókniarza jest w stanie wziąć na siebie taką odpowiedzialność?
Włókniarz pod presją. Czy doświadczenie ma tu znaczenie?
Eksperci typują częstochowian do spadku. Holta studzi emocje i zwraca uwagę na końcówkę sezonu. – Najważniejsze, żeby być gotowym w ostatnich meczach – zaznaczył. To sugestia, że liga nie rozstrzyga się w marcu czy kwietniu, ale wtedy, gdy presja jest największa. A właśnie z takimi momentami Holta kojarzy się najbardziej.
Żużel. Komentator wskazał przyszłość ligi. Pres Toruń może rozpocząć nową erę
Jeśli obecna drużyna wytrzyma mentalnie, może zaskoczyć. Jeśli nie – sentyment do dawnych lat będzie tylko kontrastem dla rzeczywistości. Jedno jest pewne: w Częstochowie legenda wciąż żyje. Pytanie tylko, czy samym duchem przeszłości da się utrzymać w Ekstralidze.



- Żużel. PGE Ekstraliga 2026 – to oni stracą najwięcej? Te dane biją na alarm [Analiza]
- Żużel. Speedway Kraków przed wielką decyzją. Pedersen i sponsor na finiszu rozmów
- Żużel. Gwiazdy i faworyci potwierdzeni w 76. Memoriale im. Alfreda Smoczyka
- Żużel. Faworyci PGE Ekstraligi wskazani, ale ta przepaść może być złudna
- Żużel. Solidny zastrzyk dla Motoru Lublin! Miasto podjęło decyzję