Wiemy, na czym polegała procedura pomocy lekarza zawodów w Zielonej Górze
Wiemy, na czym polegała procedura pomocy lekarza zawodów w Zielonej Górze
Odnośnie akcji ratunkowej Adriana Miedzińskiego i całego przebiegu, wiemy już, że spostrzeżenia jakoby Lekarz zawodów robił zdjęcia zawodnikowi, są nie na miejscu, My jako redakcja przepraszamy za złą interpretację wydarzenia i wyjaśniamy, jak przebiegała cała akcja:
Zgodnie z wytycznymi badania urazowego itls wykonują te badanie dwie osoby. Kask ściąga się w sposób atraumatyczny w 2 osoby. Zgodnie z regulaminem PZM na płycie zawodów jest lekarz zawodów i 2 ratowników medycznych. Atraumatyczne zdejmowanie kasku i badanie urazowe itls wykonywało zgodnie z procedurami 2 ratowników medycznych. Więc wszyscy wykonywali swoją, prace zgodnie z kompetencjami, zadaniami oraz regulaminem PZM. A Lekarz zawodów wzywa ambulans na tor. Może to zrobić tylko lekarz zawodów droga radiowa. Więc sugerowanie jakoby robił zdjęcie, wyklucza się automatycznie.
fot. Marta Astachow
- Żużel. Nicki Pedersen bez złudzeń o lojalności. „Żużel to biznes, nie ciepły dom”
- Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko