Wiemy jak potoczą się losy brytyjskiego żużla w sezonie 2020!

Potwierdziły się spekulacje dotyczące brytyjskiego żużla w tym sezonie. Oficjalnie tegoroczne rozgrywki zostały odwołane. Oczywiście powodem tego jest panująca na całym świecie pandemia.

Decyzja zapadła po zapowiedziach premiera Borisa Johnsona, który określił datę powrotu kibiców na stadiony dopiero na październik. Co za tym idzie, sezon nie może się odbyć w tak krótkim czasie, a Anglicy nie chcą jechać bez kibiców, którzy są jednym z głównych sponsorów, dzięki którym speedway na Wyspach istnieje. Oprócz całego brytyjskiego żużla ucierpią na tym głównie zawodnicy. To dla nich dodatkowe źródło dochodów, które właśnie stracili. W tym roku miało się tam ścigać grono świetnych zawodników. Na torze mieliśmy zobaczyć między innymi Nickiego Pedersena, Jasona Doyle’a czy Chrisa Holdera. Jednak oczy wszystkich sympatyków żużla były skierowane przede wszystkim na Jasona Crumpa, który po 8 latach przerwy zdecydował się powrócić do ścigania.

Władze brytyjskiego żużla już myślą nad zorganizowaniem jakiejś formy wyścigów jeszcze przed październikiem. Mimo ciężkiej sytuacji w kraju, jak i na całym świecie, nie chcą, aby ten sport upadł. Miejmy nadzieję, że brytyjski żużel przetrwa ten ciężki rok, a w sezonie 2021 pokaże swoją siłę.

fot.

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *