Typy na Speedway Grand Prix w Cardiff. Brytyjczyk wygra na swoim terenie?
Typy na Speedway Grand Prix w Cardiff. Brytyjczyk wygra na swoim terenie?
Już dzisiaj wracają emocje związane ze Speedway Grand Prix. Dzisiaj odbędzie się bowiem runda w brytyjskim Cardiff, gdzie na specjalnie utworzonym torze najlepsi zawodnicy świata będą rywalizowali o kolejne punkty w cyklu. Legendarna arena po raz kolejny ugości zawodników. Kto jest kandydatem do zwycięstwa w dzisiejszej rundzie Grand Prix na żużlu? Przedstawiamy nasze typy.
Wczoraj na dzień przed dzisiejszym turniejem głównym odbyły się kwalifikacje, który drugi raz były rozgrywane w nowym formacie, a kończył je wyścig sprinterski. Padł on łupem reprezentanta gospodarzy, a wygrał go Daniel Bewley. 25-latek zwyciężył również w pierwszym rozgrywanym sprincie w Warszawie. W Cardiff będzie on jednym z faworytów do tego, aby na koniec stanąć na najwyższym stopniu podium.
Wśród całej stawki na pewno należy wyróżnić Roberta Lamberta. W Speedway Grand Prix zawodnik pochodzący z Wielkiej Brytanii jedzie bardzo dobrze i na pewno będzie chciał w końcu sięgnąć po upragnione zwycięstwo w pojedynczej rundzie cyklu. Naturalnie, pomimo gorszej formy, w czołówce powinien znaleźć się lider klasyfikacji generalnej Bartosz Zmarzlik, ale Polaka może zabraknąć na podium zawodów. Swoje szanse mają również Max Fricke, Fredrik Lindgren czy Jack Holder.
Dzisiejszy turniej Speedway Grand Prix w Cardiff rozpocznie się o godzinie 18:00 czasu polskiego. Transmisje z tych zawodów kibice będą mogli oglądać na antenie Eurosportu Extra oraz w serwisie MAX. Zachęcamy również do śledzenia naszej relacji na żywo.
Typy Speedway Grand Prix Cardiff:
- Robert Lambert
- Daniel Bewley
- Fredrik Lindgren


Dołącz do nas na Facebooku! – kliknij TUTAJ
- Żużel. Nerwowy początek i potem pełna kontrola. Coś tu zaczęło działać
- Żużel. Nie wytrzymał po meczu. Dobrucki uderzył w zawodników
- Żużel. Internet huczy po weekendzie! Te wpisy mówią wszystko
- Żużel. 500 zł za mecz Falubazu?! Te słowa pójdą w świat
- Żużel. To już nie ten Madsen? Padły bardzo mocne słowa