Przejdź do treści
Aktualności

Tomasz Dryła odpowiada na kontrowersje w „Kolegium Żużlowe”: „Nie miałem żadnego wpływu na zawieszenie Rosjan”

Tomasz Dryła
Fot. Kolegium Żużlowe/C+

Autor: Paweł Płóciniak

Tomasz Dryła odpowiada na kontrowersje w „Kolegium Żużlowe”: „Nie miałem żadnego wpływu na zawieszenie Rosjan”

Dwa lata minęły od zawieszenia na sezon 2022 rosyjskich żużlowców. Przed wykluczeniem swój list otwarty o tej sytuacji opublikował komentator Canal+ Tomasz Dryła. Dziennikarz wtedy krytycznie ocenił zawodników z Rosji po wybuchu wojny i przyznał, że nie skomentuje żadnego wyścigu z ich udziałem. Po roku Rosjanie posiadający polskie obywatelstwo wrócili do jazdy w naszym kraju, a Dryła jednak nie ustosunkował się do swoich sankcji zawartych w liście i można usłyszeć jego głos w ich biegach.

Komentator podczas programu „Kolegium Żużlowe” wyraził swoje stanowisko do jednego z filmików na YouTube dziennikarza Marcina Musiała z Eleven Sports. Musiał opowiadał o braku rosyjskich żużlowców w cyklu Grand Prix, a także wrócił do początku, czyli ich zawieszenia. Wspomniał tam również w swoim komentarzu sportowym o tym, że Dryła swoim listem wpłynął na tę decyzję, taką również opinię miało wiele osób w środowisku żużlowym. Dziennikarz Canal+ przedstawił swoją opinię w tym temacie po pytaniu jednego z widzów.

– Konkretnie mogę powiedzieć, że oczywiście nie miałem na to żadnego wpływu, bo nie mam takiego mechanizmu. Materiał obejrzałem nie dawno, przyznam szczerze i wolałbym na ten temat się mocniej nie wypowiadać, bo za świeżo jestem po obejrzeniu. Uważam, że fajnie jest skrojony pod pewną część publiczności, ale ludzie, którzy wiedzą o paru rzeczach, to zdają sobie sprawę, że autor tego materiału ośmieszył się w kilku miejscach. Skomentuje to chętnie później, bo jakbym miał teraz to byłoby za mocno. Natomiast nie miałem żadnego wpływu na zawieszenie Rosjan i uważam, że dalej powinni być zawieszeni. – powiedział Dryła.

Komentator Canal+
Fot. Paweł Wilczyński
zawodników
Fot. Paweł Wilczyński

Dołącz do nas na facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *