Stal Gorzów osłabiona w Grudziądzu?! Mówi, że zabraknie tam wielkiej gwiazdy!
Anders Thomsen może opuścić najbliższy mecz Gezet Stal Gorzów!
Gezet Stal Gorzów ma w tym sezonie bardzo dużo problemów. Wszystko zaczęło się już zimą, kiedy klub heroicznie walczył o przetrwanie. Ta sztuka ostatecznie im się udała, ale od początku było wiadomo, że ten rok będzie dla nich trudniejszy od poprzednich. Dość niespodziewanie, zawodzą liderzy, czyli Martin Vaculik, oraz Anders Thomsen. Co gorsza, ten drugi doznał kontuzji, przez co ma go zabraknąć podczas najbliższego meczu!
Żużel. Unia Tarnów wraca na domowy tor! Czas na Derby Południa ze Stalą Rzeszów
A tenże mecz nie zapowiada się łatwo. Gezet Stal Gorzów uda się na wyjazd do Grudziądza, żeby zmierzyć się z tamtejszym Bayersystem GKM-em. Nikogo nie trzeba przekonywać o tym, jak mocna u siebie jest ekipa Roberta Kościechy. Słaba forma nie jest jedynym problemem „Stalowców.” Dużo większym są kontuzje ich żużlowców. Huberta Jabłońskiego, oraz ta bardziej dotkliwa, czyli Andersa Thomsena. Klub w tej sprawie milczy, a swoją perspektywę przedstawił były prezes klubu z województwa lubuskiego:
Gdzie oglądać żużel? Streamy, transmisje meczów w czwartek
Bez swojego lidera, Gezet Stal Gorzów będzie w naprawdę dramatycznej sytuacji. Oskar Fajfer jest pogrążony w kryzysie, podobnie jak Martin Vaculik, który jest ostatnio cieniem samego siebie. Mówi się, że ma on spore problemy ze sprzętem. Pozytywnie wygląda forma Andrzeja Lebiediewa, ale tylko w cyklu Speedway Grand Prix. Jego forma w lidze jest bardzo przeciętna, tak jak rok temu było to w barwach Fogo Unii Leszno. Można więc założyć, że zdobycie czterdziestu punktów byłoby dla Stali wielkim sukcesem.
„Gdyby tak miało być, to będzie nam bardzo ciężko zdobyć choćby trzydzieści, czy trzydzieści pięć punktów. Z Andersem Thomsenem w składzie to będzie równie ciężki mecz, ale tych czterdzieści oczek możemy oczekiwać od naszej drużyny. Grudziądz jest niesamowicie groźny na własnym torze. Michael Jepsen Jensen jest tam absolutnie dominatorem. Świetnie jedzie Fricke, no i obawiam się, że katem Stali Gorzów będzie Jakub Miśkowiak.” Zakończył były prezes Gezet Stali Gorzów.
Problemy sportowe i zdrowotne nie są jednak jedynym zmartwieniem ekipy Piotra Śwista. Już teraz mówi się, że klub przejdzie gruntowną rewolucje, niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zdecydowani na opuszczenie klubu mają być bowiem wspominani wcześniej Anders Thomsen, oraz Martin Vaculik. Znalezienie zawodników o podobnej sportowej jakości może graniczyć z cudem, zwłaszcza zważając na problemy finansowe.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane
Jak mnie to denerwuje. Jeszcze nic nie wiadomo, co do zawodników, czy opuszczą klub czy nie, a media już piszą te głupoty. Niedobrze mi się robi po tych wypocinach. Żadnych konkretów, tylko domysły. Weźcie sie za konkretne dziennikarstwo, a nie plotki
Wiem ze nie ma ludzi niezastapionych ,ale sami widzicie jak posypala sie druzyna po zwolnieniu(wywaleniu) Pana Stanislawa Chomskiego.Dzialacze Stali tylko moga zalowac ze tak postapili