Sport żużlowy. Team Kowalski Racing odpowiada na zarzuty i atakuje Patryka Malitowskiego
Sport żużlowy. Team Kowalski Racing odpowiada na zarzuty i atakuje Patryka Malitowskiego
Znany polski tuner sportu żużlowego, firma Kowalski Racing, wydał oświadczenie, w którym podsumowuje ostatnie tygodnie i odnosi się do zarzutów krążących w mediach. Zespół podkreśla, że mimo trudności, cieszy się z sukcesów swoich klientów, którzy wygrali 4 z 9 dotychczasowych turniejów SGP w tym sezonie.
W oświadczeniu zaznaczono, że firma, licząca tylko 5 osób, z dumą konkuruje na najwyższym poziomie Mistrzostw Świata, oferując najwyższą jakość usług. Wspomniano również o ciężkiej pracy i poświęceniu, jakie zespół wkłada w swoją działalność.
Ryszard Kowalski w swoim oświadczeniu ostro skrytykował jednego z ekspertów, który wypowiadał się na temat żużla, mimo że sam nie potrafił zdobyć 4 punktów w najniższej klasie rozgrywkowej. Marcin Majewski, autor komentarza zauważa jednak, że sam Kowalski również nie osiągał imponujących wyników, ale na wyższym poziomie rozgrywek. Krytykuje używanie takich argumentów, podkreślając, że w sporcie nie ma reguły – często bywa tak, że słabi zawodnicy zostają świetnymi trenerami, a odwrotnie nie zawsze się to sprawdza. Przywołuje przykład Patryka Malitowskiego, którego ceni jako eksperta, podobnie jak Ryszarda Kowalskiego jako tunera, i apeluje o skupienie się na swojej pracy.
Firma odnosi się też do krytyki ze strony internetowych „trolli” i niektórych dziennikarzy, którzy ich zdaniem budują fałszywy obraz sytuacji. Kowalski Racing sprostował kilka plotek, m.in. że nie wyrzucili zawodnika Dominika Kubery za wybór innego silnika. Firma zapewnia, że nie dzieli klientów na lepszych i gorszych, a serwisy silników odbywają się według ustalonego kalendarza.
Podkreślili również, że nie podnoszą cen pomimo inflacji i wzrostu kosztów, a cena za silnik na sezon 2024 pozostaje na poziomie 6750 euro netto.


Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii