Przejdź do treści
Artykuły żużlowe – analizy, komentarze i wywiady

Słaba forma Woryny. Co dalej z kapitanem ROW-u?

Słaba forma Woryny. Co dalej z kapitanem ROW-u?
📅 7 lipca 2020 🕒 17:59 ⏱ 3 min czytania ✍️ Autor:

Po dwóch sezonach w 1.Lidze Żużlowej kapitan ze swoimi Rekinami wrócił do Ekstraligi, ale nie jest to ten sam Kacper co sprzed dwóch sezonów. Ciężko na razie powiedzieć co się konkretnie dzieje z Woryną, ale na pewno krytyka nawet własnych kibiców nie pomoże mu ponownie stać się podstawą drużyny.

Woryna wrócił tam, gdzie jak mogłoby się wydawać, jest jego miejsce – do PGE Ekstraligi. Pierwszy seniorski mecz w najlepszej polskiej lidze żużlowej pojechał przeciwko Falubazowi Zielona Góra na torze w Rybniku, zdobył 12 punktów z bonusem, jego drużyna przegrała, ale sam nie miał nic sobie do zarzucenia. Od tego momentu jednak kapitanowi ROW-u szło coraz gorzej z meczu na mecz, w ostatnim swoim ligowym spotkaniu w Lublinie Rybniczanin zdobył zaledwie 3 punkty w czterech biegach, a jego obecna średnia w Ekstralidze to 1,43. Niewielką poprawę można było zauważyć podczas inauguracji SEC w Toruniu, Woryna zdobył w niej 8 punktów, ale to i tak nie wystarczyło, aby dostać się do biegu barażowego. Obecnie sytuacja w Rybniku nie jest ciekawa i bez wątpienia drużynie brakuje kapitana, który poniósłby drużynę do zwycięstwa. Obecnie jazda Woryny jest do tego stopnia słaba, że jest on krytykowany nawet przez sporą ilość Rybnickich kibiców w internecie i na stadionach.

Kacper winą za słabsze występy obarcza sprzęt, co podkreśla w prawie każdym wywiadzie i wydaję się, że może to być prawdą. Wyraźnie widać, że Woryna prawie zawsze jest wolniejszy od rywali, nie wyprzedza tylko broni pozycji, a jeżeli jedzie za kimś, to strata jest zwykle spora. Jeżeli Kacper chce jeszcze walczyć o podium w SEC lub utrzymanie w lidze, to musi szybko coś zmienić. Nie zależnie czy wina jest po jego stronie, czy po stronie sprzętu.

Autor tekstu:

Jakub Żak

Piszący z pasją i zaangażowaniem, fan sportu (zwłaszcza czarnego). Miłośnik mijanek bez hamulców na każdym torze i w każdych warunkach.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *