Żużel. Prawda o finansach Stali Gorzów. Tego kibice się nie spodziewali
Odbudowa Stali Gorzów. Finanse klubu i relacje ze sponsorami na pierwszym planie
Odbudowa finansowa i stabilizacja – to dziś absolutny priorytet w Stali Gorzów. W programie „Autorozmowni” dyrektor zarządzający klubu Łukasz Gałczyński otwarcie mówił o sytuacji spółki po burzliwym okresie. Nie unikał trudnych tematów, a w pewnym momencie użył nawet mocnej metafory, porównując klub do pacjenta leżącego na OIOM-ie.
Ostatnie lata były dla Stali bardzo wymagające. Problemy finansowe odbiły się nie tylko na wizerunku klubu, ale także na relacjach z partnerami biznesowymi. Jak przyznał Gałczyński w programie, jednym z kluczowych zadań jest dziś odbudowa zaufania sponsorów i ponowne ich przyciągnięcie do współpracy.
– „W ostatnich latach przez te liczne kryzysy ci sponsorzy odpływali. A teraz musimy ich ponownie przyciągnąć i zachęcić, żeby w jak największym stopniu i oczywiście też w jak najwyższej kwocie partycypowali w życiu Stali” – mówił w „Autorozmowni”.
Żużel. Rusza maraton emocji! Znamy pełny kalendarz sezonu żużlowego 2026 w Polsce
To nie są puste hasła. Z wypowiedzi dyrektora jasno wynika, że klub musi najpierw uporządkować fundamenty, zanim zacznie myśleć o ambitnych celach sportowych. Gałczyński podkreślił, że jednym z pierwszych zadań była lista priorytetów – a na jej czele znalazły się sprawy finansowe i organizacyjne.
– „Priorytetem dla nas na ten moment jest bezwzględnie ustabilizowanie sytuacji finansowej klubu” – zaznaczył w rozmowie.
Stal funkcjonuje dziś jako spółka akcyjna, co – jak podkreśla dyrektor – wymaga bardziej korporacyjnego podejścia do zarządzania. Mowa o porządkach administracyjnych, terminowości, kontroli kosztów i profesjonalizacji działań. Romantyzm sportu ma swoje miejsce, ale nie może dominować nad rachunkiem ekonomicznym.
Sporo uwagi poświęcono również akwizycji środków przed startem sezonu. Klub aktywnie szuka pieniędzy na rynku, prowadzi rozmowy i próbuje odbudować relacje biznesowe, które w poprzednich latach zostały nadszarpnięte.
Żużel. Zmarzlik i Dudek znów odjadą spod taśmy? Statystyki nie kłamią [Analiza]
Najmocniejsze słowa padły jednak pod koniec programu. Gałczyński użył obrazowego porównania, które dobrze oddaje obecną sytuację Stali. – „Stal Gorzów jest jak pacjent po ciężkim wypadku, leży na OIOM-ie, ale stan pacjenta jest stabilny, więc będzie powrót do zdrowia” – powiedział w „Autorozmowni”.
To zdanie pokazuje, że w klubie nikt nie udaje, że wszystko jest w idealnym stanie. Z jednej strony jest świadomość problemów, z drugiej – przekonanie, że najgorsze już za nimi. Teraz kluczowe będzie, czy za deklaracjami pójdą konkretne efekty: nowi sponsorzy, stabilny budżet i spokojne funkcjonowanie bez kolejnych pożarów do gaszenia.
W Gorzowie wiedzą, że bez finansowej równowagi nie będzie ani wyników sportowych, ani spokojnej przyszłości. Dlatego w tym sezonie pierwszym zwycięstwem Stali ma być nie medal, lecz stabilność.



- Żużel. Orzeł Łódź celuje wysoko. Grand Prix w Łodzi to dopiero początek
- Żużel. Prawda o finansach Stali Gorzów. Tego kibice się nie spodziewali
- Żużel. Rusza maraton emocji! Znamy pełny kalendarz sezonu żużlowego 2026 w Polsce
- Żużel. Zmarzlik i Dudek znów odjadą spod taśmy? Statystyki nie kłamią [Analiza]
- Żużel. Bartosz Zmarzlik szczerze o tym, co ważniejsze niż mistrzostwo świata. „To sens życia”