Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Powrót Włókniarza zatrzymany. Cudowny początek Stali daje jej 3 punkty [RELACJA]

Co z upadłością

Autor: Dawid Ociepa

Powrót Włókniarza zatrzymany. Cudowny początek Stali daje jej 3 punkty [RELACJA]

Po niesamowitym początku ebut.pl Stali Gorzów, TAURON Włókniarz Częstochowa nie dał rady powrócić do spotkania i uległ na trudnym terenie w stosunku 51:38 w spotkaniu 12. kolejki PGE Ekstraligi.

Żużel. ABSURDALNY powód wykluczenia Andersa Thomsena!

Trudno jest wyłonić najmocniejsze ogniwo Stali. Na pewno zaskoczył Wiktor Jasiński, który dorzucił bardzo cenne punkty do dorobku drużyny. Warty odnotowania jest fakt zdobycia przez wszystkich podstawowych żużlowców gospodarzy punktu bonusowego. We Włókniarzu przodowali Woryna (10), Madsen (10) i Michelsen (9+1).

W pierwszej serii Stal zaskoczyła gości nawierzchnią, co dało efekt w postaci wyniku 18:6. Bieg otwarcia jednak nie zapowiadał katastrofy gości na starcie spotkania, gdzie Kacper Woryna pomknął pewnie do mety na prowadzeniu. Zanosiło się nawet na 5:1 dla Włókniarza, ale Leon Madsen dość szybko stracił punktującą pozycję. Tragedia rozpoczęła się od biegu juniorskiego. Kajetanowi Kupcowi zdefektowały przed startem… dwa motocykle i nie zdążył dojechać pod taśmę na czas. Kacper Halkiewicz jechał więc osamotniony i obejrzał plecy świetnie wówczas dysponowanych Palucha i Bartkowiaka. Kolejne wyścigi przyniosły kolejne podwójne zwycięstwa gospodarzy. Największym zaskoczeniem było pierwsza indywidualna wygrana Wiktora Jasińskiego, który dość pewnie pomknął do mety po trzy punkty.

Włókniarz przebudził się po równaniu. Woryna podtrzymał swój status lidera w wyścigu, a Martin Vaculik nie znalazł sposobu na wyprzedzenie wychowanka Rybek Rybnik. Ciekawsze rzeczy działy się jednak w rywalizacji o jeden punkt, gdzie Wiktor Jasiński wygrał start z Jakubem Miśkowiakiem, ale po chwili utracił pozycję. Żużlowiec U-24 jednak pojechał bardzo niefrasobliwie po zewnętrznej, co wykorzystał Jasiński. Następnie biało-zieloni wygrali swój pierwszy wyścig, dzięki parze Madsen-Drabik. Przed długą przerwą zobaczyliśmy „gonitwę” bez emocji zakończoną remisem biegowym.

Kolejne aspiracje do odwrócenia spotkania Włókniarz wysłał po równaniu. Michelsen zastąpił z rezerwy taktycznej Miśkowiaka i odpłacił się trenerowi za szansę wygrywając w pewnym stylu wyścig podwójnie wraz z Kacprem Woryną. Stal otrzymała kolejny potężny cios bieg później.

Po fatalnym starcie Szymona Woźniaka goście wyszli na prowadzenie 4:2. Jadący na trzeciej pozycji Drabik jednak wykorzystał odprowadzenie na zewnętrzną Oskara Fajfera przez Leona Madsena i wyprzedził krajowego zawodnika Stali. Szymon Woźniak do końca atakował wychowanka Włókniarza, ale strata do rywala była zbyt duża. Po wyścigu doszło do konfliktu między Fajferem i Madsenem. 29-latek delikatnie kopnął Duńczyka i za swoje zachowanie został ukarany żółtą kartką. Gorzowianie delikatnie odkuli się w ostatniej rywalizacji trzeciej serii po znakomitym starcie Martina Vaculika i wygranej Wiktora Jasińskiego z Kajetanem Kupcem.

Na 11. wyścig po dość długiej przerwie wrócił Jakub Miśkowiak. Można było mieć wątpliwości co do jego dyspozycji, gdyż ostatnio wystąpił w 5. biegu. Zrobił jednak swoje, pokonując Jasińskiego. W tym samym momencie atomowym wyjściem spod taśmy popisał się Szymon Woźniak, pokonując tym samym Leona Madsena. Ta rywalizacja jednak nie poderwała serc kibiców, podobnie jak następna. Martin Vaculik powtórzył wyczyn Szymona Woźniaka, a Mateusz Bartkowiak po błędzie na pierwszym łuku nie łapał się na szprycę trzeciego Kacpra Halkiewicza.

Kiedy wydawało się, że Włókniarz konsekwentnie zbliża się do comebacku, Anders Thomsen i Oskar Fajfer pozbawili gości tych marzeń. Polak świetnie wyszedł z pierwszego pola, a Mikkel Michelsen zabierał się za gonienie go. Gorzowski Duńczyk wyszedł jednak jak Filip z konopii przed lidera Częstochowian i zapewnił meczowe punkty swojej ekipie. Swoje pierwsze punkty stracił wtedy do tej pory niepokonany Kacper Woryna. Po tej świetnej akcji wyszedł na murawę stadionu i ogłosił przedłużenie kontraktu ze Stalą na dwa lata.

W biegach nominowanych Włókniarz mógł co najwyżej wywalczyć remis. Był do tego na dobrej drodze w biegu czternastym, gdyż Leon Madsen oraz Kacper Woryna wygrali start i prowadzili podwójnie. Na drugim łuku upadł jednak ten drugi, powodując przerwanie wyścigu. Różnica w przyczepności nawierzchni spowodowała utratę kontroli nad motocyklem i w konsekwencji uderzeniem głową o tor. Na szczęście jak przekazała nam Julia Pożarlik ze stacji telewizyjnej Canal+ Sport 5, nic mu się nie stało. W tym momencie Stal miała już zapewnione trzy punkty do ligowej tabeli.

Po kolejnej znakomitej rywalizacji między Duńczykami Anders Thomsen upadł na tor. Wstał on od razu, ale na torze pojawił się… ratownik medyczny, który dotknął zawodnika. Z tego powodu, żużlowiec Stali został wykluczony. Bieg zakończył się więc wynikiem 3:2 dla Stali. Kropkę nad „i” Gorzowianie postawili w ostatniej „gonitwie” wygrywając 5:1 i ustalając wynik spotkania na 51:38.

TAURON WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA – 38

NrNazwiskoIIIIIIIVVVIXXVRazem
1Leon Madsen0332210
2Maksym Drabik012+125+1
3Kacper Woryna3330W/U110
4Jakub Miśkowiak101+12+1
5Mikkel Michelsen132+12109+1
6Kajetan KupiecM000
7Kacper Halkiewicz1012
8Franciszek KarczewskiNS

EBUT.PL STAL GORZÓW – 51

NrNazwiskoIIIIIIIVVVIXXVRazem
9Szymon Woźniak22132+110+1
10Oskar Fajfer (żółta kartka)31+10+Ż3310+1
11Martin Vaculik1+1233312+1
12Wiktor Jasiński31+1105+1
13Anders Thomsen2+1212+1W7+2
14Oskar Paluch32+105+1
15Mateusz Bartkowiak2+1002+1
16Mathias PollestadNS

Fot. Własna

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV. ZOBACZ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *