Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Piotr Pawlicki niepogodzony z decyzją arbitra „Moje koło przednie zostało ścięte”

Piotr Pawlicki
Fot. Czarny Productions

Autor: Krzysztof Choroszy

Piotr Pawlicki niepogodzony z decyzją arbitra „Moje koło przednie zostało ścięte”

Pierwsze z dzisiejszych spotkań PGE Ekstraligi ma ogromną wagę. Starcie ZOOleszcz GKM-u Grudziądz z NovyHotel Falubazem Zielona Góra generuje wiele emocji. To za sprawą tego, że obie ekipy walczą ze sobą o pozostanie w najlepszej lidze świata. Niestety podczas spotkania byliśmy świadkami również upadków. W jednej sytuacji z tego powodu został wykluczony Piotr Pawlicki. On sam jednak nie zgadza się z tą decyzją.

W biegu siódmym Piotr Pawlicki startował z czwartego pola. W pierwszym łuku znalazł się on minimalnie za jadącym z pola obok Maxem Fricke. Pomiędzy zawodnikami doszło do bardzo małego kontaktu. Po nim na tor upadł Pawlicki. Sędzia wykluczył Pawlickiego, co wydawało się słuszną decyzją w oczach wielu obserwatorów. Sam zawodnik jednak nie zgadzał się z tą decyzją arbitra, podkreślając, że nie szukał kontaktu, a został ścięty przez tylne koło Australijczyka.

– Jak się ogląda te mecze i widzie się, jakie decyzje są podejmowane, to czasami człowiek się zastanawia, czy w ogóle się zna na tym żużlu. Wyjeżdżając równo tutaj w Grudziądzu z zawodnikami, chyba trzeba było się maksymalnie położyć na koło i jeszcze bardziej szukać kontaktu, choć ja tego kontaktu nie szukałem. Był ten kontakt deflektorem, no nie miałem, gdzie zawrócić tak naprawdę, jak ktoś myśli, że upadek przy prędkości jest przyjemny i moja obita ręka też mnie nie boli, to jest w wielkim błędzie.

Kompletnie się nie zgadzam z decyzją, tym bardziej że próbowałem się jeszcze ratować i jakoś wyjeżdżać z tego łuku. Dojechałem z Maxem równo i Max jeszcze na mnie spojrzał, jechał ze mną pod płot. Nie było tego kontaktu może jakiegoś dużego, natomiast deflektorem mnie tarł. Ja to odczułem, moje koło przednie zostało ścięte – mówił Piotr Pawlicki na antenie Canal+ Sport.

W tym sezonie Pawlicki już kilka razy był wykluczany za upadki ze swoim udziałem. Sam zainteresowany wspomniał o tym również w wywiadzie telewizyjnym i wyraźnie nie jest zadowolony z takiego stanu rzeczy, nie zgadzając się z takim postrzeganiem kontrowersyjnych sytuacji ze swoim udziałem – Generalnie od jakiegoś czasu, jak jest sytuacja sporna przy moim nazwisku, to zawsze jestem wykluczany i to jest przykre. No niestety jest odbierane mi czasami po prostu się pościgać i tyle – przyznał.

Falubaz Zielona Góra
Fot. Marta Astachow
MAAS 050524 139
Fot. Marta Astachow

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *