Żużel. Pickering wściekły podczas finału groził, że nie przyjedzie na rewanż Metalkas 2. Ekstraligi
Joshua Pickering stracił panowanie nad emocjami w finale Metalkas 2. Ekstraligi w Bydgoszczy. Rzut kaskiem, groźby i nocne przeprosiny – mamy pełny obraz sytuacji.
Pickering w finale Metalkas 2. Ekstraligi w Bydgoszczy. Rzucił kaskiem, sypał przekleństwami i groził, że nie przyjedzie na rewanż
Pierwszy finał Metalkas 2. Ekstraligi w Bydgoszczy przyniósł ogromne emocje – nie tylko na torze, ale również w parku maszyn. Gdy Joshua Pickering dowiedział się, że nie pojedzie w swoim czwartym starcie, eksplodował złością. W ruch poszły kask, gogle i mocne słowa pod adresem klubowego sztabu.
Polonia ruszyła jak burza
Fogo Unia Leszno rozpoczęła wieczór bardzo trudno. Abramczyk Polonia Bydgoszcz już po dwóch biegach prowadziła 10:2, a chwilę później dorzuciła kolejne podwójne zwycięstwa i odskoczyła na 27:15. Leszczynianie szukali ucieczki z opresji zmianami w składzie, ale te długo nie przynosiły efektu.
Pickering miał za sobą słaby początek (1 i 0), jednak mimo tego wciąż wierzył, że może odmienić swój występ. Gdy sztab zdecydował, że w 13. biegu pojadą Janusz Kołodziej i zengota/">Grzegorz Zengota, Australijczyk został przybity informacją, że to on zostanie zastąpiony.
Ostra wymiana zdań
Kamery Canal+ w serialu „Misja Awans” uchwyciły całą sytuację. Pickering próbował przekonać Sławomira Kryjoma, ówczesnego dyrektora zarządzającego Unii, że jest szybki i powinien dostać jeszcze jedną szansę. – Wygram ten bieg! Jak nie pojadę, nie przyjadę za tydzień! – padło z ust Australijczyka.
Kryjom pozostał jednak przy swoim: – Chcę wygrać następny bieg i muszę postawić na najlepszych. Po tej wymianie zdań Pickering wrócił do boksu i dał upust emocjom – wylądował kask, poleciały przekleństwa i gogli też nie oszczędził.
Żużel. Zengota punktuje decyzje Motoru. „Kapitan powinien być jeden i to nie był Bartek”
Żużel. Twardsze opony od sezonu 2026 przyniosą wielkie oszczędności zawodnikom
Kołodziej zrobił swoje
Decyzja sztabu sportowego okazała się trafiona. W biegu, w którym Kołodziej zastąpił Pickeringa, kapitan Unii dowiózł ważne trzy punkty, a tuż za nim zameldował się Zengota. Leszno przed biegami nominowanymi zmniejszyło straty do czterech punktów – było 41:37.
A potem… już tylko lepiej. W końcówce Unia Leszno odrobiła wszystko i wywiozła z Bydgoszczy cenny remis, który otworzył drogę do triumfu w rewanżu.
Wieczorne przeprosiny
Mimo gorącej atmosfery w parku maszyn, sprawa szybko została wyjaśniona. Jak zdradził Kryjom – jeszcze późnym wieczorem Pickering przysłał mu wiadomość z przeprosinami. – On jest bardzo ambitny. Nie dopuszczał myśli, że nie pojedzie. Ale po meczu przeprosił i tyle. W sporcie takie rzeczy się zdarzają – podkreślił były dyrektor.
Obaj poza Lesznem
Dziś zarówno Pickering, jak i Kryjom nie są już związani z Fogo Unią Leszno. Klub nie przedłużył umowy z Australijczykiem, który wciąż czeka na nowego pracodawcę na sezon 2026. Kryjom również zakończył współpracę z klubem.



- Żużel. Motor Lublin wiele na tym straci! Te dane są dla nich bezlitosne [Analiza]
- Żużel. Sparta Wrocław jedzie na zgrupowanie. Góry mają być początkiem marszu po złoto
- Żuzel. Znamy pełną obsadę Memoriału Alfreda Smoczyka w Lesznie! Jeden wielki nieobecny!
- Żużel. To on będzie bronił tytułu IMME – lider GKM Grudziądz
- Żużel. Zagraniczny junior wchodzi na żużlowe salony! Na kogo warto zwrócić uwagę?