Żużel. Patrick Hansen wprost o Łodzi! Dlaczego Kolejarz Opole było jedynym wyborem?
Koniec w Orle Łódź, konkretna oferta z Opola i jasny cel na 2026. Patrick Hansen tłumaczy kulisy transferu, stan zdrowia i ambicje awansu Kolejarza Opole
Patrick Hansen w wywiadzie dla „Tygodnika Żużlowego’’ wspominał między innymi o konkretnej propozycji z opolskiego klubu, rozstaniu z Orłem Łódź oraz o swojej kontuzji.
Duńczyk zapytany, dlaczego ten wystąpił tylko, w trzech meczach przyznał, że było to spowodowane decyzją działaczy z Łodzi o posiadaniu w ich szeregach lepszych zawodników, którzy zdobywają więcej punktów dla klubu. Zawodnik jak sam przyznaje, chciał jeździć więcej i był przygotowany do startów, choć wyszło, jak wyszło. Stąd też pojawiła się decyzja o związaniu się z klubem z Opola. Mimo że Patrick nie jeździ już w łódzkim klubie, jak sam przyznaje – „[…] Życzę klubowi z Łodzi powodzenia”.
Zapytany jak się czuje, ten przyznał, że co najważniejsze nic go nie boli. Powiedział też o grudniowym zabiegu usuwania blachy z prawej nogi, która została w ciele zawodnika. Duńczyk przyznał, że robi to dla pełnego komfortu w czasie trzymania nogi w haku. Żużlowiec wyznał, że woli to uporządkować w przerwie zimowej. – […] to nie jest tak, że nic nie robię i czekam. Ćwiczę, ruszam się cały czas, bo ja lubię być aktywny”. Hansen powiedział, że zabieg, który go czeka, nie jest bardzo czasochłonny – […] ostatnio miałem podobny, to trwało może z pół godziny.’’
Zawodnik zapytany o propozycje ze strony klubów z 2. Ekstraligi przyznał, że takowych nie było, oraz przyznał o możliwości przejścia do klubu z Ostrowa, kiedy klub w trakcie minionego sezonu miał problemy kadrowe i szukał zawodnika na wypożyczenie. 27-latek sam przyznaje, że zastanawiał się, czy Krajowa Liga Żużlowa przynajmniej w tej chwili nie jest najlepszym rozwiązaniem, aby zebrać siły, odbudować się oraz wrócić na wyższy poziom rozgrywek.
Patrick zapytany również o wybór nowego klubu oraz czy propozycja padła też z innych klubów opowiedział – „Konkretna propozycja była tylko z Opola. Bo same zapytania pojawiły się z innych klubów, ale z tego nic nie wynikało. Ja też desperacko nigdzie nie jeździłem, nie wydzwaniałem i nie wpychałem się na siłę. Ja lubię jeździć w Opolu, znam parę osób z tego środowiska i specjalnie nie miałem dylematu czy się zgodzić, czy jeszcze czekać nie wiadomo na co […] Rozmawiałem z opolskimi działaczami i widać, że jest tam głód po słabszym sezonie, jest wielka motywacja i chęć osiągnięcia dobrego wyniku”. Jak sam Duńczyk przyznaje, bardzo chętnie zaangażuje się w ten projekt, bo lubi takie wyzwania.
Żużel. Mrozek grzmi po spadku ROW-u. „Nie będzie miękiszonów”. Uderza też w Stal Gorzów
Żużel. Emocje wokół Łaguty. Kibice Sparty Wrocław czekają na decyzję mistrza świata
Od wielu tygodni w środowisku mówiło się, że zawodnik trenuje w Opolu. Jak sam jednak przyznaje – rzeczywistość była zupełnie inna. – „To wcale nie była prawda, bo sam gdzieś to czytałem. Przecież ja tam pojechałem bodaj raz, czy dwa razy. Ale niektórzy to tak nagłośnili, jakbym ja nic innego nie robił tylko był w Opolu od wielu tygodni i trenował. Śmiać mi się chciało, bo to była zwykła plotka” – mówi wprost.
Coraz częściej pojawia się pytanie, czy po latach starań Kolejarz Opole w końcu doczeka się upragnionego awansu. Skład wygląda naprawdę fajnie. – Nie znam jednak wszystkich szczegółów dotyczących stadionu i tego, czy w razie awansu klub spełni wymagania licencyjne. To już temat dla działaczy. Ja mam jedno zadanie – zdobywać punkty – podkreśla. Zawodnik nie ukrywa ambicji i jasno deklaruje swoje cele. – „Bardzo chciałbym pomóc w awansie. Uważam, że mamy zespół, który może o to powalczyć w przyszłym roku. Ze swojej strony zrobię wszystko, żeby kibice i działacze byli zadowoleni z tego kontraktu.” – dodaje Hansen.
Duńczyk zapytany o to, jak odnajduje się na opolskim torze, który przez wielu uznawany jest za wymagający, odpowiada wprost. – „Patrząc na skandynawskie standardy, to wcale nie jest jakiś mega techniczny tor. W Opolu masz więcej metrów szerokości niż na większości torów w Danii czy Szwecji. Owszem, jest trochę krótszy, ale dla mnie wszystko powinno być w porządku. Lubię tu jeździć”. – kończy.



- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane