Żużel. Orlen Oil Motor Lublin bez stadionu w 2027? Ten scenariusz jest coraz bliżej
Od kilku tygodni bardzo gorącym tematem jest przebudowa, jaka odbędzie się na stadionie Orlen Oil Motor Lublin. Drużyna Bartosza Zmarzlika, spędzi sezon 2027 poza domem
Sezon żużlowy 2026 jest już coraz bliżej! Kibice zaczynają rozmyślać nad tym, kto w nadchodzącym roku okaże się najlepszy. Niektórzy wybiegają jednak w dalszą przyszłość, a mowa tutaj o zarządzie Orlen Oil Motoru Lublin. Wszystko spowodowane jest faktem przebudowy, jaka odbędzie się na ich stadionie w roku 2027. Zespół będzie zmuszony rozgrywać swoje mecze na innym torze. Jak mówi sam prezes klubu, już niedługo możemy dowiedzieć się, gdzie dokładnie.
Orlen Oil Motor Lublin przeszedł gruntowną przebudowę. Zespół stracił kilku swoich liderów, takich jak Dominik Kubera, Jack Holder, czy też Wiktor Przyjemski. Bolesna jest strata zwłaszcza tego ostatniego, bo wychowanek Abramczyk Polonii Bydgoszcz to jeden z najlepszych juniorów na świecie. Pozycję seniorskie zostały jednak należycie wzmocnione, osobami Martina Vaculika i Kacpra Woryny.
Wywiad z Bartoszem Zmarzlikiem tylko dla nas. Kulisy mistrzostwa świata
Żużel. Stal Gorzów pod kontrolą. Prezydent zapowiada ujawnienie dokumentów
Jeśli chodzi o ostatnie tygodnie, to więcej niż o drużynie, mówiło się o przebudowie, jaka uniemożliwi im starty na stadionie przy Alejach Zygmuntowskich w Lublinie. Cała sprawa dotyczy co jasne sezonu 2027. W mediach rozgorzała dyskusja, na jakim obiekcie startować będą srebrni medaliści drużynowych mistrzostw Polski na żużlu. Głos w tej sprawie zabrał prezes Orlen Oil Motoru Lublin, Jakub Kępa:
„Jesteśmy już po wielu spotkaniach i mogę powiedzieć, że na przełomie lutego i marca zostanie ogłoszony przetarg. Czekamy na to z niecierpliwością i mam nadzieję, że ten obiekt spełni wymagania nie tylko mieszkańców Lublina, ale też kibiców żużla z całej Polski. Nie wyobrażam sobie dłuższej przerwy niż jeden sezon od jazdy w Lublinie. Mam więc nadzieję, że wszystkie strony czują powagę tej sytuacji i nie będzie przykrych niespodzianek.” Powiedział Kępa w rozmowie z Radiem Freee w audycji „Pięć Jeden”.
Co jasne, żużlowcy z Lublina nie mogą startować na stadionie, który należy do innej drużyny z PGE Ekstraligi. Według medialnych doniesień, „Koziołki” miałyby ścigać się na torze H. Skrzydlewska Orła Łódź. Jak przyznał sam Kępa, cała sprawa nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Akcja marketingowa musi zostać uruchomiona dużo wcześniej, niż przed samym startem kolejnego sezonu:
„Jestem po rozmowach, które są już na ostatniej prostej. W niedługim czasie dowiemy się, gdzie będziemy rozgrywać domowe mecze w 2027 roku. To nie będzie oczywiście obiekt drużyny jeżdżącej w PGE Ekstralidze, tylko ze szczebla niżej. (…) Decyzję dotyczącą zastępczego stadionu musimy podjąć w miarę sprawnie, bo wiąże się to z wieloma działaniami marketingowymi i organizacyjnymi, których nie da się przeprowadzić w miesiąc czy dwa. Założyłem, że z początkiem nadchodzącego sezonu wszystko powinno być już ustalone. Jeśli drużyna, która udostępni nam stadion, awansuje do PGE Ekstraligi, to faktycznie będzie problem.” Zakończył śmiejąc się prezes Orlen Oil Motoru Lublin.
Jeśli chodzi o założenia przed sezonem 2026, to Bartosz Zmarzlik i spółka mają jasny i niezmienny cel. Złoty medal drużynowych mistrzostw Polski na żużlu. Będzie to jednak znacznie trudniejsze, niż jeszcze w kilku ostatnich latach. Betard Sparta Wrocław i PRES Grupa Deweloperska Toruń się zbroją, co oznacza niesamowicie intrygującą walkę o złoty medal.



- Żużel. Zmarzlik wróci do Gorzowa? Jedno zdanie zmienia wszystko
- Żużel. Orlen Oil Motor Lublin bez stadionu w 2027? Ten scenariusz jest coraz bliżej
- Wywiad z Bartoszem Zmarzlikiem tylko dla nas. Kulisy mistrzostwa świata
- Żużel. Stal Gorzów pod kontrolą. Prezydent zapowiada ujawnienie dokumentów
- Żużel. Wszystko było jasne… aż padły te słowa o Zmarzliku