Nieudany powrót Barona na stare śmieci „Niestety byliśmy zbyt wolni”
Nieudany powrót Barona na stare śmieci „Niestety byliśmy zbyt wolni”
KS Apator Toruń po raz kolejny w tym sezonie nie zaprezentował się w spotkaniu wyjazdowym tak jakby kibice, sztab czy sami zawodnicy oczekiwali. Tym razem Anioły musiały uznać wyższość Fogo Unii Leszno, która do tego spotkania przystępowała bez trzech podstawowych zawodników: Janusza Kołodzieja, Andrzeja Lebiediewa oraz Damiana Ratajczaka.
– Myślę, że kibice z Leszna, którzy przychodzą tutaj na stadion, na pewno wierzą we własną drużynę i zapewne wierzyli w wygraną i słusznie, bo Unia Leszno była dużo lepsza, dużo szybsza, bardzo dobrze jechała. My niestety byliśmy zbyt wolni, a ten tor świetnie oddaje to, że jeżeli nie masz szybkich silników, to nie jest miejsce dla ciebie. – stwierdził Piotr Baron.
Przed meczem torunianie byli faworytem tego spotkania, tym bardziej że leszczynianie musieli sobie radzić bez podstawowych zawodników. Jednak pomimo braku liderów zawodnicy Fogo Unii od samego początku pojedynku dyktowali warunki i z każdym wyścigiem powiększali przewagę, którą na sam koniec wyniosła aż 22 punkty, a Apator na pocieszenie zdobył punkt bonusowy, wygrywając dwumecz różnicą tylko 6 oczek.
– Wiedzieliśmy, że będzie to niezmiernie ciężki mecz, tego żeśmy się spodziewali i tak faktycznie się stało. – powiedział po meczu trener Apatora Toruń Piotr Baron.


MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?