Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy
Młody żużlowiec bez klubu po straconym sezonie. Brak jazdy w lidze i niepewna przyszłość w żużlu
Mateusz Bartkowiak nie może zaliczyć minionego sezonu do udanych. Startujący w roli zawodnika do lat 24 Polak pojawił się na torze zaledwie 22 razy w barwach Orła Łódź, rywalizującego w Metalkas 2. Ekstralidze. Sezon 2025 zakończył jako zawodnik nieklasyfikowany, ze średnią 1,000 punktu na wyścig.
Wychowanek Stali Gorzów wygrał tylko jeden wyścig ligowy, dlatego rozstanie z łódzkim klubem nie było zaskoczeniem. Urodzony w 2003 roku żużlowiec nie znalazł nowego pracodawcy podczas ostatniego okienka transferowego, jednak – jak sam podkreśla – zachowuje spokój i przygotowuje się do kolejnego sezonu.
– Nie kończę przygody żużlowej, po prostu czekam co się wydarzy i normalnie przygotowuje się do sezonu. Teraz jest zima, jest czas na przemyślenia i nie ma potrzeby wykonywać jakiś nieprzemyślanych ruchów. […] Jestem jak najbardziej gotowy, żeby podpisać kontrakt i rywalizować o miejsce w składzie. Ale czekam na odpowiedni klub i odpowiednią propozycję. Nie muszę tego robić na wariackich papierach – przyznał Bartowiak w rozmowie z „Tygodnikiem Żużlowym”.
Żużel. Artiom Łaguta złamał ustalenia?! Prezes Polonii Bydgoszcz nie kryje żalu po decyzji lidera Sparty
Żużel. Kryterium Asów w Bydgoszczy: gwiazdy światowego żużla juz na liście, wiemy kto
Zawodnik nie ukrywa, że w trakcie sezonu nie był zadowolony ze swojej roli w Orle Łódź. Jak sam określił, przez długi czas pełnił funkcję rezerwowego bez realnych szans na regularne starty.
– Stałem się w pewnym momencie sezonu brzydko mówiąc „plastronem” W Łodzi. Potem jak trener Ślączka pożegnał się z Orłem, trochę się to zmieniło. Wtedy byłem już wstawiany nie jako „plastron” tylko jako „ósemka”. Także taka zmiana. […] 22 biegi ligowe przez cały rok? Niektórzy tyle odjeżdżają w jeden tydzień – stwierdził.
Bartkowiak podkreśla jednak, że nie żywi urazy do łódzkiego klubu. – Ja do Łodzi nie mam żalu, bo byłem w klubie generalnie dobrze traktowany. Wszystkie pieniądze na czas, podejście było takie jak to wcześniej zostało ustalone. Jedyne co, to, że praktycznie w tym roku nie jeździłem w lidze i nie dostałem szansy – zaznaczył.
Przed wychowankiem Stali Gorzów teraz okres oczekiwania na oferty. Najczęściej wymienianym kierunkiem jest Krajowa Liga Żużlowa, choć sam zawodnik nie ukrywa, że nie jest to scenariusz w pełni zgodny z jego ambicjami.
– To nie jest na pewno szczyt moich ambicji i marzeń. Wiele osób podpowiadało, podsunęło mi ten pomysł: a może do Krajowej Ligi Żużlowej? A może tam, bo będzie więcej jazdy? Tylko ja sobie wtedy zadawałem pytanie, czy jak zaczynałem jeździć na żużlu, to faktycznie moim szczytem marzeń było to, żeby kiedyś jeździć w Krajowej Lidze Żużlowej? […] Nie wiem co będzie, zobaczymy. Ja muszę to czuć. To nie jest do końca zgodne z moją sportową ambicją i tym czym kierowałem się przez te wszystkie lata startów, ale niczego nie można wykluczyć – podsumował Bartkowiak.



- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy
- Żużel. Tym razem się uda? Ultrapur Start Gniezno chce walczyć o awans!
- Żużel. Duńska Speedway Ligaen wchodzi na nowy poziom? Szykują się duże zmiany w transmisjach
- Żużel. Artiom Łaguta złamał ustalenia?! Prezes Polonii Bydgoszcz nie kryje żalu po decyzji lidera Sparty
- Żużel. Sparta Wrocław podpisuje kontrakt z liderem! Kontrakt przedłużony na lata