Marek Cieślak o formie jednego ze swoich zawodników „Miał być liderem, a nie jest”
Marek Cieślak o formie jednego ze swoich zawodników „Miał być liderem, a nie jest”
W ostatnim spotkaniu H.Skrzyldewska Orzeł Łódź wysoko przegrała z niepokonanym do tej pory zespołem Enea Falubazu Zielona Góra 57:33. Choć sama przegrana łódzkiej ekipy nie jest zaskoczeniem, tak martwić może postawa poszczególnych zawodników, a w szczególności Timo Lahtiego, który przed sezonem kreowany był na lidera zespołu. Po spotkaniu w Zielonej Górze, rozczarowania postawą Fina nie krył Marek Cieślak, szkoleniowiec Orła Łódź.
BRAK JAMROGA SPORYM ZASKOCZENIEM?
P
Tak jak wcześniej wspomnieliśmy, po raz kolejny w tym sezonie, w Zielonej Górze mocno zawiódł Timo Lahti, natomiast pierwsze zaskoczenie odnośnie składu Orła, padło już przed zawodami, kiedy dowiedzieliśmy się że oficjalnie w zawodach nie pojedzie Jakub Jamróg: –Staraliśmy się, nasz zespół był tak złożony, żeby dać szansę tym, do których mamy duże zastrzeżenia. To był mecz na przygotowanie się do spotkań, które będą dla nas najważniejsze. To, że nie pojechał Jakub Jamróg to nie jest żadna kara dla niego. – powiedział Cieślak dla portalu zielonagora.naszemiasto.pl
POMECZOWE OCENY, OKIEM MARKA CIEŚLAKA
Dobrze oceniam Tomasza Gapińskiego, Mateusza Tondera i Kristiana Iversena. Co do Timo Lahtiego, to on miał być naszym liderem, a nie jest. W poprzednim sezonie jechał bardzo dobrze, a przyszedł moment, że „chłopa nie ma”. – zakończył trener Orła Łódź.
MAGAZYN ŻUŻLOWY – kliknij TUTAJ
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii