Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Maciej Kot porównuje żużel ze skokami narciarskimi: „Myślę, że jest dużo podobieństw”

Maciej Kot
Fot. Maciej Kot/Facebook

Autor: Paweł Płóciniak

Maciej Kot porównuje żużel ze skokami narciarskimi: „Myślę, że jest dużo podobieństw”

Medalista igrzysk olimpijskich z 2018 roku Maciej Kot był obecny na spotkaniu finałowym rozgrywek Ekstraligi U24 w Krośnie gdzie miejscowe Wilki zmierzyły się ze Stalą Gorzów. 32-letni skoczek narciarski opowiedział m.in. o podobieństwach między tymi dwoma sportami.

Dwukrotny zwycięzca zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich Maciej Kot w wywiadzie opublikowanym na kanale Youtube PGE Ekstraligi po finale Ekstraligi U24 pomiędzy Orlen Cellfast Wilkami Krosno, a Enea Stalą Gorzów opowiedział o swoich doświadczeniach z żużlem, czy był to jego pierwsze zawody na żywo oraz atmosferze, jaka panuje na stadionie podczas spotkań.

-Nie mogę powiedzieć, że jestem fanem od dawna. Kiedyś jeszcze, kiedy trenerem był Łukasz Kruczek, byliśmy w Tarnowie na Ekstralidze i to był mój pierwszy kontakt z żużlem. Natomiast tak od roku dość regularnie śledzę zmagania nie tylko w ekstralidze, także w niższych, juniorskich ligach i oczywiście też w Grand Prix trzymam kciuki za naszych reprezentantów. No i oczywiście jak powiedziałem, każdy sport na żywo robi dużo większe wrażenie jak w telewizji, także cieszę się, że udało się w końcu przyjechać tutaj mimo treningów i zobaczyć to wszystko na żywo, bo ten sport oddziałuje na wiele zmysłów naraz węch, słuch, wzrok, także zobaczyć to na żywo, jest to coś niesamowitego.

Wiadomo pogadać z zawodnikami, usiąść na motocyklu, dowiedzieć się tych takich smaczków od kuchni. To powoduje, że ten sport jest naprawdę ciekawy do tego. Wspaniała atmosfera na stadionie, nie spodziewałem się tak fajnej atmosfery tutaj na lidze U24, także bardzo pozytywne zaskoczenie, fajna atmosfera, kibice, którzy wspierają swoją drużynę, także cieszę się, że jednak udało się tutaj dzisiaj dotrzeć. – powiedział Maciej Kot.

Nie mogło obyć się również bez porównań, które zaobserwował Kot podczas oglądania na stadionie sportu żużlowego. Medalista olimpijski opowiedział o podobieństwach między skokami narciarskimi a żużlem. Pomimo tego, że są to dwa zupełnie inne sporty, rozgrywane o innej porze roku to udało mu się znaleźć kilka elementów wspólnych.

-Z tego co rozmawiałem tutaj, zawodnikami, pierwszą rzeczą wspólną jest potrzeba utrzymania niskiej masy ciała. To jest chyba bardzo ważne w obu tych dyscyplinach. Drugą rzecz, odporność na stres, tak jak tutaj wiadomo, zawodnicy podjeżdżają pod taśmę i jest bardzo dużo napięcie, bardzo duży stres muszą strzelić się w ten moment, kiedy taśma idzie do góry.

Tak samo u nas, moment kiedy siedzimy na belce, jest momentem takim, gdzie serce bije mocno, jest adrenalina i potem jest ten moment wyjścia z progu, gdzie też każda setna sekundy ma znaczenie, bo musimy strzelić się z tym timingiem, więc myślę, że jest dużo podobieństw odporność psychiczna, przygotowanie mentalne, fizyczne, niska masa ciała, a do tego sprzęt. Wydaje mi się, że w żużlu pewnie ten sprzęt ma większe znaczenie, natomiast u nas tak samo kombinezon, narty, buty wiązania, to jest taka wieczna wojna technologiczna i jeżeli jest dwóch zawodników na tym samym poziomie technicznym to ten, który ma lepszy sprzęt, wygra. – porównał obie dyscypliny 32-letni skoczek.

MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×