Żużel. Maciej Janowski znów rozdaje karty. Teraz jego wartość wystrzeliła
Maciej Janowski odpowiedział na wątpliwości w najlepszy możliwy sposób – wynikami na torze. Po przeciętnym sezonie 2025 kapitan Betard Sparty Wrocław ponownie należy do ścisłej czołówki PGE Ekstraligi. Taka poprawa formy może mieć konkretne przełożenie na rozmowy dotyczące kontraktu na sezon 2027. Tym razem zawodnik ma w ręku znacznie mocniejsze argumenty niż przed rokiem.
Maciej Janowski znów jest liderem Sparty Wrocław. Statystyki w PGE Ekstralidze mogą oznaczać kosztowną podwyżkę
Poprzedni sezon był dla Janowskiego wyraźnie słabszy. Rozgrywki zakończył ze średnią 1,770 punktu na bieg, zajmując miejsce dopiero w trzeciej dziesiątce klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników PGE Ekstraligi. Wokół wychowanka Sparty pojawiały się nawet pytania, czy nadal może pełnić rolę jednego z liderów zespołu.
W 2026 roku „Magic” udziela odpowiedzi na torze. Po jedenastu spotkaniach ma średnią 2,068 punktu na bieg. W 59 startach zdobył 112 punktów i 10 bonusów, odnosząc 21 zwycięstw. Szczególnie mocny jest na Stadionie Olimpijskim, gdzie wykręcił średnią 2,400. W porównaniu z poprzednim sezonem poprawił wynik o niemal 0,30 punktu na wyścig, czyli blisko 17 procent.
To już nie jest kosmetyczna zmiana, lecz sportowy powrót do ligowej czołówki. Janowski regularnie pojawia się w biegach nominowanych, nie notuje defektów i ponownie daje Sparcie punkty oczekiwane od krajowego lidera.
Jego obecna umowa obejmuje sezon 2026, a klub już wcześniej pokazywał, że traktuje wychowanka jako postać wyjątkową. Jednocześnie wyższa forma oznacza wyższą cenę. Doniesienia o możliwej podwyżce brzmią więc logicznie, choć na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia nowych warunków.



- Żużel. PRES Toruń bez Dudka ograł Spartę! Co za końcówka hitu Ekstraligi
- Żużel. Motor Lublin był o krok od katastrofy! Unia Leszno postraszyła
- Żużel. PSŻ Poznań zrobił swoje w Pile! Mocny finisz gości
- Żużel. Polonia Bydgoszcz rozbiła Stal Rzeszów! Pokaz siły przed play-offami
- Żużel. Franciszek Majewski odmówił jazdy! Padły zaskakujące słowa

Na razie po kilku dobrych, nie rewelacyjnych, występach, biorąc pod uwagę numer startowy rzeciw z dwoma juniorami, kontuzje Bewleya, to szału nie ma. Na razie, biorąc pod uwagę jego “wyczyny” w IMP i rozgrywkach międzynarodowych, chimeryczność i wiek, to Sparta jak najszybciej powinna rozglądać się za świeżą krwią. O podwyżce to Macio niech na razie zapomni, a jak potwierdzi formę w PO, to kto wie…