Maciej Janowski po badaniach. Wydarzył się cud!
Maciej Janowski po badaniach. Wydarzył się cud!
W jednym z biegów sobotnie rundy Tauron SEC w Chorzowie doszło do fatalnie wyglądającego upadku z udziałem Macieja Janowskiego oraz Jacoba Thorssella. O zdrowie Polaka drżała cała żużlowa Polska. Nad ranem w niedzielę Betard Sparta Wrocław przekazała świetne informacje.
Maciej Janowski chciał pojechać za koło jadącego przed nim Thorssella. Wrocławianina niestety pociągnęło przez co, wjechał on w swojego przeciwnika. Na jego nieszczęście lewa ręka wpadła między tylne koło a błotnik, co na powtórkach mroziło wręcz krew w żyłach. Wrocławianin został zniesiony na noszach prosto do karetki, która zawiozła go do szpitala.
Wydawało się, że poważna kontuzja jest nieunikniona. Nieoficjalnie TVP Sport przekazało informację o podejrzeniu złamania nadgarstka, ale wiele osób zwracało również uwagę na to, jak mocno w wypadku mogły ucierpieć palce zawodnika. Możemy jednak śmiało powiedzieć, że wydarzył się mały cud. Lider Sparty nie ma żadnych złamań, o czym poinformował klub.
„Ważne info od naszego sztabu medycznego. Maciek Janowski bez złamań. Rozpoczynamy rehabilitację” – napisano w mediach społecznościowych.
Oczywiście jest to bardzo dobra informacja, ale nie ma na ten moment gwarancji, że żużlowiec pojedzie w środowym półfinale z ebut.pl Stalą Gorzów. Jego ręka i dłoń z pewnością jest w jakiś sposób naruszona. Pozostaje czekać na informacje, czy będzie on zdolny do jazdy za kilka dni.



- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii