Lindgren ugotował rywali! Nowy lider cyklu GP!

Fredrik Lindgren triumfatorem drugiego dnia zmagań w Gorzowie. Wraz z nim na podium stanęli koledzy z Eltrox Włókniarza – Leon Madsen i Jason Doyle. Poza podium znalazł się Emil Sajfutdinow. W finale zabrakło miejsca dla polskich zawodników. Wczoraj triumfator Bartosz Zmarzlik odpadł w półfinale. Jego los podzielił również na tym etapie Maciej Janowski.

Sobotni wieczór, tak jak piątkowy, nie rozpoczął się szczęśliwie dla Patryka Dudka. Bieg pierwszy zakończył się dla Duzersa wjechaniem w taśmę i zmienieniem przez Rafała Karczmarza. W powtórce spod taśmy wystrzelił Leon Madsen i pewnie utrzymał prowadzenie przez cztery okrążenia. Karczmarz przez dłuższy czas naciskał jadącego na trzecim miejscu Artioma Łagutę, jednakże tor nie pozwalał na przeprowadzenie skutecznego ataku. Drugi start należał do Martina Vaculika, który na wejściu w pierwszy łuk założył swoich rywali i rozpoczął ucieczkę. Maciej Janowski jednakże wcale nie był wolniejszy od Słowaka i do samej mety wywierał na nim presję. W trakcie wyścigu defekt zanotował Antonio Lindbäck. Bieg trzeci to rywalizacja Lindgrena i Zmarzlika na pierwszym łuku, z której to lokalny matador wyszedł obronna ręką. Na dystansie jeszcze Matej Zagar minął Andersa Thomsena i zdobył jeden punkt. W czwartym biegu ze startu najlepiej wyszedł Tai Woffinden i Max Fricke, jednak to ten pierwszy był szybszy w dalszej części wyścigu. Do 3 okrążenia walkę z Maxem Fricke o 2 punkty próbował nawiązać Mikkel Michelsen, lecz bezskutecznie.

Druga seria rozpoczęła się od triumfu Zmarzlika nad coraz szybszym po zmianie motocykla Madsenem. W kolejnym starcie z dobrej strony pokazał się Jason Doyle, który po spasowaniu się z torem nie dał szans także mocnemu Vaculikowi. Ze słabej strony zaprezentowali się Michelsen i Thomsen, którzy nie byli w stanie nawiązać walki z prowadzącą dwójką. Siódmy bieg padł łupem Fredrika Lindgrena. Ósmy wyścig dostarczył więcej wrażeń. Janowski i Zagar najlepiej wyszli ze startu, jednak Magic przy krawężniku uciekł Słoweńcowi, na którego chwilę później skuteczny atak przepuścił Tai Woffinden. Zagar spadł na 3 miejsce i nie zmienił swojej sytuacji do końca wyścigu. Bezbarwny był za to jadący na końcu stawki Patryk Dudek.

Trzecia seria to kolejne 3 punkty zdobyte przez Lindgrena oraz Zmarzlika, a także wygrane Sajfutdinowa i Thomsena. Jeszcze w kolejnych dwóch seriach dwukrotnie dowoził trójki do mety Emil Sajfutdinow oraz Leon Madsen. Skuteczni w zdobywaniu punktów byli nadal Bartosz Zmarzlik, Tai Woffinden, Fredrik Lindgren, Jason Doyle i Martin Vaculik.  

W pierwszym półfinale niespodziewanie zakończył swoje zawody aktualny Mistrz Świata. W pierwszym łuku na szeroką wyrzucił go Emil Sajfutdinow. Zmarzlik momentalnie spadł na ostatnie miejsce. Na pocieszenie udało mu się wyprzedzić na dystansie Taia Woffindena. Do finału pewnie awansował reprezentant Rosji oraz Leon Madsen, który przyjechał na metę za jego plecami.

W drugim półfinale brylowali Fredrik Lindgren i Jason Doyle. Wykazali się większym sprytem od Janowskiego i Vaculika, którzy musieli uznać wyższość rywali i pogodzić się z brakiem jazdy o podium. Finał zatem odbył się bez żadnego reprezentanta Polski, co było sporą niespodzianką i jednocześnie rozczarowaniem dla lokalnych kibiców i ekspertów.

Finał po raz kolejny był wynagrodzeniem za nudy w fazie zasadniczej. Doyle najlepiej rozpoczął decydujące ściganie i kiedy wydawało się, że dokona tego, co nie udało mu się poprzedniego dnia, z marzeń odarł go Lindgren. Rozpędzony Szwed był nie do zatrzymania. Mało tego, do walki z Doylem o drugą pozycję stanął jeszcze Leon Madsen, który przed metą na pograniczu faulu przycisnął do bandy Australijczyka i wjechał na metę za Lindgrenem. Doyle nie ukrywał złości po wyścigu. Sytuacja była rzeczywiście sporna, lecz sędzia nie wykluczył Duńczyka. Długo nie mógł się Doyley pogodzić z tym faktem, co było widać jeszcze podczas ceremonii po zawodach.

Lindgren po raz czwarty znalazł się w finale i stało się to, czego można było spodziewać oglądając jego poczynania. Wygrał w końcu konkretną rundę Grand Prix. To kolejne zawody, na których pokazuje wysoką i równą formę. Można powiedzieć, że drugiego dnia gorzowskich zmagań w końcu ugotował swoich rywali, tak jak potrafi to robić z potrawami przed kamerami.

Wyniki czwartej rundy Speedway Grand Prix:

1. Fredrik Lindgren  – 17 (2,3,3,2,2,2,3) – 20
2. Leon Madsen – 15 (3,2,0,3,3,2,2) – 18
3. Jason Doyle – 16 (2,3,2,3,2,3,1) – 16
4. Emil Sajfutdinow – 13 (1,0,3,3,3,3,0) – 14
5. Bartosz Zmarzlik – 14 (3,3,3,3,1,1) – 12
6. Martin Vaculik – 12 (3,2,2,1,3,1) – 11
7. Tai Woffinden – 11 (3,2,1,2,3,0) – 10
8. Maciej Janowski – 9 (2,3,2,0,2,0) – 9
9. Max Fricke – 8 (2,1,2,1,2) – 8
10. Anders Thomsen – 6 (0,1,3,1,1) – 7
11. Matej Zagar – 5 (1,1,1,1,1) – 6
12. Artiom Łaguta – 3 (1,2,0,0,0) – 5
13. Niels Kristian Iversen – 3 (0,1,0,2,0) – 4
14. Antonio Lindbaeck – 3 (d,0,1,2,0) – 3
15. Mikkel Michelsen – 2 (1,0,1,d,0) – 2
16. Patryk Dudek  – 1 (t,0,0,0,1) – 1
17. Rafał Karczmarz – 0 (0) – 0
18. Wiktor Jasiński – ns – 0

fot. Darek Golik

0Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *