Leon Madsen zdradził, że nie przepada za duńskimi torami – „Nie lubię duńskich torów, wolę polskie”
Leon Madsen zdradził, że nie przepada za duńskimi torami – „Nie lubię duńskich torów, wolę polskie”
Leon Madsen przez wiele lat pracował na renomę zawodnika, który lubi twarde tory, natomiast gorzej radzi sobie on na przyczepnych, technicznych owalach. Idealnie pokazują to na przykład rundy niektóre rundy Grand Prix. Tam Duńczyk na twardej nawierzchni bryluje i jest w czołówce, jeśli tak nie jest, to nie idzie mu już tak dobrze.
W wywiadzie dla Eleven Sports podczas niedzielnego ćwierćfinału w Gorzowie Leon zdradził, że nie przepada za torami w swojej ojczyźnie, które z reguły nie są przygotowywane w taki sposób, jak w Polsce, gdzie 34-latek uwielbia się ścigać. Madsen mówił, że w Polsce tory stworzone są pod ściganie, jeśli nie wygrywa się startu, można obierać różne ścieżki i walczyć o pozycję, co jest prawdziwym ściganiem.
„Nie lubię duńskich torów, wolę polskie. Wszystko przez to, że polskie tory są stworzone do dobrego ścigania, jeśli nie wygrasz startu, możesz obierać różne ścieżki, masz szansę na wyprzedzenie kogoś. To prawdziwe ściganie” – powiedział Leon Madsen w wywiadzie dla Eleven Sports.
Na naszych rodzimych torach Madsen prezentuje się świetnie, kolejny sezon jest w ścisłej czołówce pod względem średniej w PGE Ekstralidze. 34-latek jest pewnym punktem swojej drużyny, Włókniarza Częstochowa, a częstochowski owal opanował on do niemal perfekcji.
Magazyn Żużlowy – kliknij TUTAJ
- Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka