Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/PGE Ekstraliga – żużel Polska

Kopciuszek, GKM Grudziądz rozpycha się i oby rozpychał się cały czas! Ależ słowa Kościechy

Max Fricke Robert Kościecha
Fot. Emilia Hamerska-Lengas
📅 24 sierpnia 2024 🕒 12:17 ⏱ 5 min czytania ✍️ Autor:

Kopciuszek, GKM Grudziądz rozpycha się i oby rozpychał się cały czas! Ależ słowa Kościechy

Wczoraj drużyna ZOOLESZCZ GKM-u Grudziądz gościła na stadionie Olimpijskim w ramach pierwszego spotkania ćwierćfinałowego z tamtejszą drużyną Betard Spartą Wrocław. Przyjezdni, mimo iż od samego początku spotkania przegrywali i nie udało im się remisować, chociaż przez chwile, to skutecznie antycypowały zapędy gospodarzy i nie pozwoliły Sparcie spać spokojnie, aż do 15 wyścigu..

Wrocławianie wygrali, to spotkanie w stosunku 50:40, lecz nie był to tak dobry wynik, jak chociażby w fazie zasadniczej, gdzie ekipę GKM-u Grudziądz rozbili, aż 53:37. Drużyna Roberta Kościechy wykorzystała wszystko, co mogła, aby wynik przed rewanżowym starciem był jak najlepszy. Warto przypomnieć, iż GKM Grudziądz podczas fazy zasadniczej pokonał Betard Sparte Wrocław 12-stoma punktami, co gdyby powtórzyli za tydzień, dałoby im awans do półfinałów i to nawet nie jako lucky losser. Szkoleniowiec GKM-u Grudziądz zapytany podczas mix zone, czy obecny wynik go satysfakcjonuje, odpowiada.

Sparta Wrocław wygrała, ale GKM kapitalnie walczył. Niełapalny Łaguta [RELACJA]

„W tygodniu rozmawiałem w wywiadach i powiedziałem, że 40 punktów to będzie dobry wynik. Mamy czwórkę z przodu, wiadomo, musimy mieć przynajmniej 11/12 punktów, żeby przejść Wrocław, ale jestem zadowolony, że chłopacy naprawdę walczyli, gdzieś te punkty tez pogubiliśmy, ale wynik w rundzie zasadniczej mieliśmy 16 punktów starty, teraz mamy 10 punktów, wiec jest poprawa, cieszę się bardzo z tego, że zawodnicy wyciągali wnioski, tez troszeczkę punktów pogubionych, ale jestem naprawdę zadowolony, że pokazaliśmy serce na torze”.

Michael Jepsen Jensen to objawienie obecnego sezonu, zawodnik oprócz przerwanego spotkania z Motorem Lublin tylko raz nie zdobył łącznie z bonusami co najmniej 10 punktów. Duńczyk ściągnięty w połowie sezonu to strzał w „10” drużyny z województwa kujawsko-pomorskiego i to dzięki w dużej mierze jemu punktom ekipa z H4 wywalczyła historyczny awans do fazy play-off. Podczas spotkania we Wrocławiu 32-latek rozpoczął od dwóch trzecich miejsc, by potem dołożyć dwie trójki i jedną jedynkę z bonusem, co finalnie dało mu kolejny dobry wynik, czyli 9 punktów z bonusem. Mimo wszystko reporterka Eleven zapytała, czy trener ekipy gości ma lekki niedosyt w związku z postawą zawodnika na początku meczu.

„Michael przyzwyczaił nas do kilkunastu punktów, ale to jest bardzo dobry wynik Michaela, trzeba przyznać, że Michael dawno nie jeździł na torach w ekstralidze, też miał troszeczkę przerwy dlatego te tory tez poznaje, bardzo dobry występ moim zdaniem w jego wykonaniu”.

„Trzeba pojechać, jak najlepiej się da, chociaż zawsze ten mecz wyjazdowy daje nam, że wiemy, na czym już stoimy, wiemy, że Grudziądz w tym roku jest bardzo mocny u siebie. Jesteśmy bardzo mocna drużyna i to pokazaliśmy przez cały sezon. Mam nadzieje, że utrzymamy to w następnym meczu. Jak wspominałem w rundzie zasadniczej, mieliśmy stratę 16 punktów, dzisiaj mamy 10, wiec to jest już poprawa, wyciągamy wnioski, cieszymy się z tego wyniku. Wiadomo, ciężka praca nas czeka w tym tygodniu, wiec przygotowujemy się do następnego meczu”.

Strata dziesięciu punktów przed rewanżem wydaje się dobrym wynikiem dla Grudziądzan. Przypomnijmy, iż przyjedni na swoim stadionie rozbili ostatnio Krono-Plast Włókniarz Częstochowę, aż 60:30, a oprócz tego, przez cały sezon na stadionie przy ulicy Hallera 4 są bardzo mocni. Dlatego drużyna GKM-u Grudziądz ma szansę, aby sensacyjnie pokonać ekipę trenera Dariusza Śledzia w dwumeczu. Szkoleniowiec drużyny z miasta „Ułanów” został zapytany, czy usatysfakcjonuje ich pozycja lucky lossera, czy jednak chcą pokusić się o wygraną w dwumeczu, odrzekł.

„My się cieszymy, że jesteśmy w play-offach, to jest pierwsza rzecz, to przez 10 lat od początku wejścia do ekstraligi się nie udało zrobić. Zobaczymy, jak się mecze będą układały, bo jeszcze został jeden mecz w Toruniu, jak on się ułoży, jaka będzie sytuacja w dwumeczu, więc może to być rożnie. My się skupiamy, żeby po prostu wygrać to spotkanie, wygrać ten półfinał. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby jak najlepiej zaprezentować się u nas na torze. Jak Artem wspominał, to są play-offy, my się nie poddajemy, zasłużenie weszliśmy do play-offow i jakby to komentatorzy powiedzieli, jesteśmy tylko kopciuszkiem, który się bardzo rozpycha i oby rozpychał się cały czas”.

GKM Grudziądz
Fot. Emilia Hamerska-Lengas
GKM Grudziądz
Fot. Emilia Hamerska-Lengas

Dołącz do nas na facebook – kliknij TUTAJ

Autor tekstu:

Nikodem Kamiński

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *