Koniec polskiego klubu w czeskiej Extralidze. Światowa gwiazda powraca do Czech
Koniec polskiego klubu w czeskiej Extralidze. Światowa gwiazda powraca do Czech
W minionym sezonie ligi czeskiej mogliśmy obserwować ciekawy projekt. Za naszą południową granicą jeździła bowiem polska ekipa, ebebe Speedway Team Liberec. Tam skład złożony był tylko i wyłącznie z naszych rodaków, a często szansę jazdy poza granicami Polski dostawali młodzieżowcy. Teraz się to zmieni, a do ligi powróci słowacki ośrodek.
Rozgrywki ligowe w Czechach od lat przeprowadzane są w formacie czwórmeczów, gdyż do rozgrywek przystępują 4 zespoły. Stałymi uczestnikami są tradycyjnie AK Marketa Praga, Zlata Prilba Pardubice, AK Slany. Czwarty uczestnik na przestrzeni lat zmieniał się, a w ostatnich 2 latach była nim Polska drużyna. Projekt Błażeja Skrzeszewskiego dobiegł do końca. Organizatorzy rozgrywek znaleźli już zastępstwo, a do ligi powróci drugi wicemistrz świata.
Zwrócono się bowiem do Żarnowicy, gdzie miejscowi działacze mają złożyć drużynę, aby wystartować w przyszłorocznej lidze czeskiej. Słowacki klub nie próżnował i już skontaktował się z Martinem Vaculikiem, który, jak czytamy w klubowym komunikacie, zgodził się wystąpić we wszystkich turniejach dla swojego macierzystego zespołu.
– Otrzymaliśmy ofertę startu w Extralidze. Od razu skontaktowaliśmy się z Martinem Vaculikiem, który po około minutowej rozmowie zgodził się wystartować we wszystkich turniejach – napisano w klubowym komunikacie.
Dla ośrodka żużlowego w Żarnowicy powrót do czeskiej Extraligi może być kolejnym krokiem w przód. Przypomnijmy, że nie tak dawno Słowacy zbierali na wymianę dmuchanych band, start w rozgrywkach ligowych może być znakiem, że udało się im ten cel osiągnąć.
Magazyn Żużlowy Best Speedway TV
- Żużel. Unia Tarnów nie wystartuje w lidze? Igielski: „Mamy gotowy scenariusz”
- Żużel. Falubaz Zielona Góra już po treningu. „Lekki stresik był przed treningiem”
- Żużel. Sparta Wrocław oficjalnie wyjechała na tor! Pierwszy trening i początek walki o mistrzostwo
- Żużel. Stal Gorzów straciła Grand Prix. Komarnicki: „Serce mnie boli i krwawi”
- Żużel. Polonia Bydgoszcz pod ogromną presją? Śledź: „Awans to obowiązek”