Janusz Kołodziej „nie mogliśmy wyciągnąć już nic więcej, a próbowaliśmy wszystkiego”
Janusz Kołodziej „nie mogliśmy wyciągnąć już nic więcej, a próbowaliśmy wszystkiego”
Gdyby nie słabsza końcówka sezonu to Janusz Kołodziej byłby prawdopodobnie wyżej w klasyfikacji zawodników pod względem śr/biegowej. Przypomnijmy, że zajął w tej klasyfikacji 12. miejsce ze średnią 2,036. Gdzie przyczynił się razem z kolegami z drużyny do słabszej formy zespołu, co skutkowało zajęciem czwartego miejsca.
– Początek sezonu w moim wykonaniu był dobry, ale w połowie sezonu zaczęły się ogromne problemy, ponieważ ten sprzęt nie pracował tak, jakbym chciał. Zaczęliśmy szukać różnych rozwiązań, ale niestety, nic nie działało. To było dobijające, bo próbowałem wszystkiego, a nic nie drgnęło. Cały czas byliśmy w tym samym miejscu, a wiadomo, że psychika wtedy też podupada. Dlatego końcówka sezonu była słaba. Zazwyczaj jak słabo zaczynam sezon, to dobrze kończę, nawet jak się na to nie zanosi. – powiedział popularny „Koldi” w „Magazynie Żużel”.
Janusz Kołodziej pozwolił sobie też na zdiagnozowanie słabszej formy – Pracowaliśmy z mechanikami w warsztacie, aby jeszcze coś poprawić, ale nie mogliśmy wyciągnąć już nic więcej, a próbowaliśmy wszystkiego. W końcówce sezonu bardzo dobrze jechał Jason Doyle, fajnie też prezentował się Emil Sajfutdinow, natomiast większość miała problem. – przekazał Janusz Kołodziej.
fot. Emilia Hamerska – Lengas
- Żużel. Włókniarz Częstochowa tylko zyska? „To solidne fundamenty pod dalszą karierę”
- Żużel. Długo wyczekiwany transfer w Premiership! Do drużyny Belle Vue Aces dołącza doświadczony duński żużlowiec
- Żużel. Unia Leszno sięga po diament z Wysp. Ten ruch może zaprocentować szybciej, niż się spodziewają
- Żużel. Bartosz Smektała i opaska kapitana. Ten moment na Golęcinie zmienił wszystko
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka