Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki

Kim Nilsson o występach w Grand Prix – „Było to dla mnie duże wyzwanie”

Kim Nilsson
📅 31 marca 2024 🕒 13:34 ⏱ 3 min czytania ✍️ Autor:

Kim Nilsson o występach w Grand Prix – „Było to dla mnie duże wyzwanie”

W najnowszym wydaniu Tygodnika Żużlowego jednego z wywiadów udzielił reprezentant Szwecji, były uczestnik cyklu Grand Prix oraz obecny zawodnik Landshut Devils, która jeździ w Krajowej Lidze Żużlowej. Mowa tutaj o Kimie Nilssonie. Opowiada on o swojej przygodzie w GP oraz poprzednim sezonie

Udany debiut w Grand Prix

Szwed podczas Grand Prix Niemiec w Gustrow otarł się o podium. Awansował do finału, gdzie zajął czwartą pozycję. Równie dobrze poszło mu w Wielkiej Brytanii. Szwed odpadł w półfinale, co dało mu 6. lokate. O swoich przeżyciach opowiedział w najnowszym wydaniu Tygodnika Żużlowego

To było dla mnie duże wyzwanie. W dniu, w którym rozgrywa się daną rundę tego turnieju, jest mnóstwo pracy. Od ósmej rano aż do zakończenia ostatniego wyścigu zawsze jest coś do zrobienia. Zwłaszcza dla osoby takiej jak ja, która lubi mieć pewność, że wszystko jest w 100% przygotowane, na przykład własny sprzęt. Poza tym w większości przypadków, następnego dnia po zawodach Grand Prix miałem zaplanowany mecz ligowy w Polsce o 14:00 – Kim Nilsson o swojej przygodzie w Grand Prix

Tory na pewno mi odpowiadały, ale czułem też, że motocykle dobrze się sprawowały w tych dniach. Tego się właśnie nauczyłem: wszystko musi być na swoim miejscu, jeśli chcesz odnieść sukces w wyścigach SGP — o wynikach w Gustrow i Cardiff

Kim Nilsson w poprzednim sezonie stanowił o sile niemieckiego zespołu Landshut Devils, która występowała wówczas na zapleczu PGE Ekstraligi. Kim zdobywał wówczas 1.900 punktu na wyścig. Teraz będzie się ścigał szczebel niżej – „Chcę być liderem zespołu z Landshut. Czuję, że mogę wiele wnieść do zespołu na torze i poza nim i jestem pewien, że możemy razem rozegrać dobry sezon”

Żużel
Fot. Amanda Sjorgen
Kim Nilsson

Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ

Autor tekstu:

Marcin Boroch

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *