Żużel. Juniorzy Polonii Bydgoszcz zachwycają. Trener zdradza kulisy
Juniorzy Polonii Bydgoszcz oczami trenera. Przyjemski i Pawełczak na drodze do wielkiego żużla
Polonia Bydgoszcz w nadchodzącym sezonie będzie dysponować jedną z najmocniejszych formacji juniorskich w Polsce. W barwach „Gryfów” pojadą dwaj najbardziej utalentowani młodzieżowcy ostatnich lat – Wiktor Przyjemski oraz Maksymilian Pawełczak. Pierwszy z nich ma już na koncie tytuł indywidualnego mistrza świata z 2024 roku, natomiast Pawełczak w tym samym sezonie triumfował w cyklu SGP3.
Za rozwój obu zawodników odpowiada trener Jacek Woźniak, który od lat prowadzi szkółkę żużlową Polonii Bydgoszcz. W rozmowie z „Expressem Bydgoskim” szkoleniowiec zdradził, jak wygląda proces wychowywania młodych talentów i jak długą drogę muszą przejść, zanim trafią do seniorskiego żużla.
– Wychowywanie talentów to jest długoletnia, ciężka praca. To nie tylko moja ciężka praca, ale też tych adeptów. Zaczynam z nimi pracę już bardzo wcześnie – w wieku siedmu, czy ośmiu lat. W momencie gdy w wieku czternastu, czy piętnastu lat wchodzą w dorosły żużel, to już trochę tych lat minęło. Muszą przebrnąć długą, ciężką i wyboistą drogę i zostają ci najlepsi – podkreślił Woźniak.
Żużel. Zmarzlik wspiera WOŚP. To, co oddaje, robi wrażenie
Żużel. Kasprzak szczerze do bólu! „Z dwudziestu talentów do seniorów dochodzi dwóch”
Trener odniósł się również do potencjału swoich najbardziej znanych podopiecznych. Jak zaznaczył, zarówno Przyjemski, jak i Pawełczak wciąż mają ogromne rezerwy rozwoju, choć każdy z nich znajduje się na innym etapie kariery.
– Takiego debiutu Maksa chyba nikt się nie spodziewał. Myślę, że można ten sufit im podnosić. Staram się to robić i mam taką zasadę, że zawsze może być lepiej. Wtedy wszyscy będziemy zadowoleni. Wiktor jest już bardzo doświadczonym zawodnikiem, a Maks dopiero wchodzi do żużla. Do każdego trzeba podejść indywidualnie – zaznaczył szkoleniowiec.
Woźniak zdradził także, że w bydgoskiej szkółce trenują już kolejni młodzi zawodnicy, którzy w przyszłości mogą pójść śladami Przyjemskiego i Pawełczaka. Choć trener unika wielkich słów, nie ukrywa, że potencjał jest widoczny.
– Jest w szkółce dwóch, trzech takich zawodników w wieku dziesięciu, jedenastu lat. Są to młodzi chłopcy, więc nie chce forować jakiś określeń, że są to wielkie talenty, ale widać, że coś w sobie mają i chciałbym, żeby w niedalekiej przyszłości było o nich głośno – podsumował Woźniak.



- Żużel. Terminarz Metalkas 2. Ekstraligi 2026. Znamy kolejki i spotkania
- Żużel. Unia Leszno sięga po specjalistę. To nie jest przypadek
- Żużel. H69 Speedway Rzeszów z oficjalną decyzją! Adrian Gomólski żegna się z klubem
- Żużel. Zielona Góra wchodzi na salony. Madsen twarzą miasta w Grand Prix na żużlu
- Żużel. Odkłada „wielki świat”, by ratować Polonię. Wiktor Przyjemski wybrał sercem, nie pieniądze