Greg Hancock nie widzi nic złego w słowach Holdera? Wspiera go w komentarzu
Greg Hancock nie widzi nic złego w słowach Holdera? Wspiera go w komentarzu
Wpisy zawodników w mediach społecznościowych coraz rzadziej wywołują skrajne emocje. Za tymi największymi z reguły stoją bowiem ludzie odpowiedzialni za dobry PR i marketing. Żużlowcy tym samym nawet jeśli obsługują swoje konta samodzielnie, dobierają jednak słowa rozważnie – przynajmniej z reguły.
Inaczej było w przypadku Chrisa Holdera, o którego skandalicznym wpisie informowaliśmy wcześniej. Australijczyk ma oczywiście prawo pisać na swoim profilu, co mu się żywnie podoba, jednak z pewnością w tym przypadku przekroczył on granicę dobrego smaku. Czym innym są uzasadnione pretensje do młodszego kolegi z toru, a czym innym wyżywanie się na nim w bardzo mocnych słowach wiele miesięcy po całym zdarzeniu, nakłaniając tym samym niektórych kibiców do hejtu na Kacpra Pludrę.
Już sam wpis w wykonaniu 36-latka szokuje, jednak dodatkowych emocji możemy dostać, gdy spojrzymy w sekcję komentarzy. Zobaczymy tam bowiem wpis Grega Hancocka o treści „You rock bro!”. To zdanie można przetłumaczyć na dwa sposoby: albo „jesteś świetny” albo „dasz radę”. W obu przypadkach jednak jest to jasne wsparcie dla Holdera. 53-latek zupełnie zignorował wulgarną treść wpisu wymierzoną w młodego Pludrę.
Kibice zdecydowanie nie pochwalają takiego zachowania amerykańskiego mistrza. W odpowiedziach do jego komentarza możemy przeczytać, że to bardzo głupie, żeby wspierać kogoś, kto grozi młodemu zawodnikowi. Fani zawiedli się na byłym żużlowcu i oczekiwali od niego większej rozwagi.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Unia Tarnów nie wystartuje w lidze? Igielski: „Mamy gotowy scenariusz”
- Żużel. Falubaz Zielona Góra już po treningu. „Lekki stresik był przed treningiem”
- Żużel. Sparta Wrocław oficjalnie wyjechała na tor! Pierwszy trening i początek walki o mistrzostwo
- Żużel. Stal Gorzów straciła Grand Prix. Komarnicki: „Serce mnie boli i krwawi”
- Żużel. Polonia Bydgoszcz pod ogromną presją? Śledź: „Awans to obowiązek”