Greg Hancock był świetnym wyborem Woźniaka „To był absolutnie strzał w dziesiątkę”
Greg Hancock był świetnym wyborem Woźniaka „To był absolutnie strzał w dziesiątkę”
Współpraca z Szymonem Woźniakiem przyniosła Amerykaninowi wiele krytyki wśród polskich kibiców żużla. Praca czterokrotnego mistrza świata razem z wychowankiem Abramczyk Polonii Bydgoszcz spotkała się z wieloma żartami dotyczącymi jej efektu. Dla Krzysztofa Cegielskiego jest to niedorzeczne i w tym temacie telewizyjny ekspert broni Grega Hancocka.
– Teraz Greg Hancock jest tak oceniany. Traktowany, tak się żartuje z niego, a to Szymonowi więcej przeszkodził, niż pomógł i tak dalej. Tak się mówi i to mnie strasznie denerwuje i irytuje. Zwłaszcza że to mówią osoby, które na motocyklu nigdy nie siedziały. To jest jakby mniej ważne dla mnie, bo czasami takie osoby mogą więcej sensownych rzeczy powiedzieć, niż ci, którzy jeździli, ale nie jeździli, tytułów mistrza świata nie zdobywali. Podważają merytoryczną wiedzę Grega Hancocka. No z całym szacunkiem – powiedział Cegielski w podcaście Jacka Dreczki.
Szymon Woźniak przed bardzo ważnym sezonem w swoim wykonaniu postanowił zrobić wszystko, aby w Speedway Grand Prix, jak również w rozgrywkach żużlowej Ekstraligi, pójść krok dalej i zaprezentować się bardzo dobrze. Wzmocnił on swój team, a wybór padł na Amerykanina, który miał doradzać mu w różnych kwestiach. Dla byłego zawodnika wybór 31-latka był świetny.
– Uważam w kontekście Szymona Woźniaka, że to był absolutnie strzał w dziesiątkę, a to, że to go nie wyprowadziło do tytułu mistrza świata to już inna kwestia – przyznał.
Sezon nie poukładał się jednak po myśli Indywidualnego Mistrza Polski z 2017 roku. O ile początek kampanii w Speedway Grand Prix przyniósł mu kilka dobrych turniejów, to już druga połowa zmagań była dla Woźniaka bardzo słaba, co poskutkowało brakiem utrzymania się w cyklu. Słabo było również w PGE Ekstralidze, gdzie żużlowiec pojechał najgorszy sezon od 2020 roku. Według Cegielskiego, nie jest to jednak wina Amerykanina.
– To na pewno nie wina Grega Hancocka. Akurat sytuacja Grand Prix, problemy z silnikami. Moim zdaniem to wszystko spowodowało, że Szymon lekko się cofnął, ale mam nadzieję, że zaraz wykona więcej kroków do przodu, niż się cofnął, a to, co dowiedział się od Grega Hancocka, mam nadzieję, to co Greg Hancock mu przekazał, to są nieocenione chwile. Ile by go to nie kosztowało, to za żadne pieniądze by się tego sam nie nauczył – przyznał w „Mówi się żużel”.
Szymon Woźniak w minionym sezonie w rozgrywkach PGE Ekstraligi wykręcił średnią biegową na poziomie 1,700. W przyszłym roku nie zobaczymy go natomiast w najlepszej żużlowej lidze świata, ponieważ pojedzie on w Abramczyk Polonii Bydgoszcz na ekstraligowym zapleczu. Czy 31-latek powróci po roku nieobecności do elity? Przekonamy się za dłuższy czas.


- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy z kolejnymi nazwiskami. Te nazwiska robią różnicę
- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność
- Żużel. Wiktor Jasiński o wyborze Polonii Piła! „to była decyzja kluczowa”
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy