Przejdź do treści
Aktualności żużlowe – najnowsze wiadomości i wyniki/Liga Angielska żużel

Żużel. Gdy pada nazwisko Zmarzlik, w Anglii zapada cisza

Żużel. Gdy pada nazwisko Zmarzlik, w Anglii zapada cisza
📅 16 lutego 2026 🕒 10:57 ⏱ 4 min czytania ✍️ Autor:

To już nie jest tylko różnica budżetów. To finansowa przepaść, która zmienia układ sił w światowym żużlu. Gdy właściciel brytyjskiego klubu mówi, że jeden zawodnik zarabia więcej niż cały jego zespół, trudno udawać, że wszystko działa normalnie. A w centrum tej historii jest Bartosz Zmarzlik.

Matt Ford, właściciel Poole Pirates, nie owijał w bawełnę. W rozmowie ze „Speedway Star” przyznał, że roczne zarobki mistrza świata są dwukrotnością całkowitych przychodów jego klubu. To nie opinia, to liczby. I to liczby, które pokazują, jak daleko odjechała PGE Ekstraliga reszcie Europy.

Kontrakt telewizyjny Ekstraligi zmienił wszystko

Ford nie krytykuje zawodników. Uderza raczej w system. – Kontrakt telewizyjny Ekstraligi jest wart dla każdego klubu więcej, niż ja otrzymałem łącznie z praw telewizyjnych w Wielkiej Brytanii przez 20 lat. Skala pieniędzy jest tam ogromna – przyznał działacz.

W praktyce oznacza to jedno: polskie kluby funkcjonują dziś na zupełnie innym poziomie finansowym niż brytyjskie. Jeśli w Polsce mówi się o milionie złotych za podpis i około 10 tysięcy złotych za punkt, to w Anglii takie stawki brzmią jak science fiction.

Żużel. Kiedyś myli motory, dziś patrzą w telefon. Stanisław Chomski ostrzega

Ford stawia sprawę jasno: – Jeśli zawodnicy zarabiają dwa razy więcej niż ja jestem w stanie wygenerować przychodów, to jak ktokolwiek oczekuje, że będziemy konkurować? To pytanie nie jest retoryczne. To diagnoza.

Przykład Zmarzlika pokazuje skalę problemu

Wszystko wskazuje na to, że Bartosz Zmarzlik zostanie w Orlen Oil Motorze Lublin także w 2027 roku. Jeśli tak się stanie, znów będzie najlepiej opłacanym żużlowcem świata. Pojawiały się spekulacje, że w przypadku transferu do Wrocławia mógłby zarobić nawet pięć milionów złotych rocznie. W Lublinie jego wynagrodzenie najpewniej będzie porównywalne.

Dla brytyjskich klubów to poziom nieosiągalny. – To, co zarobił w zeszłym sezonie, jest dwukrotnie większe niż całkowite przychody Poole Speedway – mówi Ford.

I tu pojawia się szerszy problem. Jeśli jedna gwiazda generuje większe koszty niż cały klub na Wyspach, trudno oczekiwać, że najlepsi zawodnicy będą ryzykować jazdę w kilku ligach.

Ryzyko, które odstrasza

Brytyjski promotor przypomina też o innym aspekcie – kontraktach i karach za kontuzje odniesione poza Polską. Przykład Martina Vaculika z 2018 roku pokazuje, że takie sytuacje mogą słono kosztować. – Skoro kontrakty jasno mówią, że w razie kontuzji odniesionej w innym kraju trzeba zwrócić te środki, zawodnicy nie mogą sobie pozwolić na takie ryzyko – tłumaczy Ford.

Żużel. Gapiński wraca, ale nie po punkty. Jego rola może zaskoczyć

W praktyce oznacza to, że polskie umowy nie tylko oferują wyższe stawki, ale też narzucają warunki, które ograniczają starty w innych ligach. A to dodatkowo osłabia brytyjski speedway.

Ford już wcześniej sugerował, że jedyną realną szansą na powrót gwiazd do Wielkiej Brytanii byłoby znaczące obniżenie stawek w Polsce. – Nie krytykuję zawodników. Gdybym mógł, też chciałbym zarabiać więcej. Zawodnicy wezmą to, co leży na stole – podkreśla.

Trudno się z tym nie zgodzić. Problem w tym, że obniżki w Ekstralidze dziś wydają się mało realne. Kontrakt telewizyjny działa, sponsorzy są, pieniądze płyną. I właśnie dlatego przepaść rośnie.

Jeśli ten trend się utrzyma, brytyjski żużel będzie coraz bardziej peryferyjny wobec polskiej ligi. A wtedy pytanie nie będzie brzmiało, czy Wyspy mogą konkurować z Ekstraligą. Tylko czy w ogóle są jeszcze w tej samej grze.

Google News Best Speedway Tv
Obserwuj nas na Google News, codziennie najnowsze informacje. Bądź z Nami
Wszystko było jasne… aż padły te słowa o Zmarzliku
Fot. Paweł Mruk
żużel
Avatar Marcin Mazurkiewicz

Autor tekstu:

Marcin Mazurkiewicz

Dziennikarz i wydawca serwisu BestSpeedwayTV.pl, od ponad 20 lat związany z żużlem jako obserwator, analityk i twórca treści. Specjalizuje się w rozgrywkach PGE Ekstraligi, Metalkas 2. Ekstraligi oraz wydarzeniach międzynarodowych (SGP, SEC). Na co dzień opisuje kulisy transferów, decyzje klubowe i rozwój szkolenia młodzieży. Autor kilkuset publikacji o tematyce żużlowej.

Zobacz wszystkie artykuły autora

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *