Żużel. Dlaczego Gleb Czugunow wrócił do Ostrowa? Ten skład mówi wszystko
Gleb Czugunow wrócił do Ostrowa nie z powodu sentymentów. Moonfin Malesa Ostrów buduje skład pod realną walkę o awans
Pewne powroty w żużlu mają swój ciężar gatunkowy. Tak właśnie jest z decyzją Gleba Czugunowa, który po roku przerwy znów założy kevlar Moonfin Malesy Ostrów Wielkopolski. Dla 26-latka to powrót w miejsce, z którym wiążą się jedne z najlepszych wspomnień w karierze – nie tylko sportowych, ale też czysto ludzkich.
Czugunow był jednym z kluczowych zawodników Ostrovii w sezonie 2024. Szybko stał się liderem zespołu i zakończył rozgrywki z trzecią najlepszą średnią w całej lidze (2,241). Forma, jaką wtedy prezentował, otworzyła mu drzwi do PGE Ekstraligi i kontraktu w Innpro ROW-ie Rybnik. Teraz jednak historia zatacza koło, a Rosjanin z polską licencją wraca do Ostrowa z jasno określonym celem.
Zawodnik nie ukrywa, że ogromne znaczenie ma dla niego atmosfera, jaką pamięta ze stadionu przy ul. Piłsudskiego. W rozmowie z klubowymi mediami podkreślał rolę kibiców i relacji, jakie udało się zbudować w tamtym sezonie. To właśnie te elementy sprawiają, że powrót do Ostrowa nie jest dla niego tylko kolejnym ruchem transferowym.
– Chciałbym powiedzieć, że bardzo lubię kibiców z Ostrowa. 2024 rok wspominam jako jeden z najlepszych w swojej karierze, nie pod względem wyników, ale atmosfery – podkreśla Czugunow w rozmowie z klubowymi mediami.
Dużym magnesem okazała się także możliwość ponownej jazdy w jednym zespole z Taiem Woffindenem. Brytyjczyk jest dla Czugunowa postacią wyjątkową, a ich relacja wykracza poza tor. Sam zawodnik zaznacza jednak, że dobre relacje w drużynie to jedno, a codzienna praca i dyscyplina to drugie – bez tego nawet najmocniejsze nazwiska nie dadzą sukcesu.
– W kontekście współpracy w teamie dobre relacje mają duże znaczenie. Tai jest dla mnie bliskim człowiekiem, resztę chłopaków darzę dużą sympatią – mówi Czugunow. – To może nie jest decydujący czynnik, ale niezbędny do osiągnięcia celu. Trzeba jednak uważać, by zachować dyscyplinę i dużo pracować – dodaje zawodnik.
Żużel. Dan Bewley podjął decyzję na 2026 rok. Ważny sygnał z Manchesteru
Żużel. Motoarena w remoncie! Czy zdążą przed startem sezonu?
Moonfin Malesa Ostrów przeszła przed sezonem 2026 prawdziwą przebudowę. W seniorskim składzie pozostał jedynie Frederik Jakobsen, a obok Czugunowa do drużyny dołączyli m.in. Chris Holder, Jakub Krawczyk i Tai Woffinden. To zestawienie sprawia, że ostrowianie coraz częściej wymieniani są jako jeden z zespołów mogących namieszać w walce o awans.
Choć w roli głównych faworytów do PGE Ekstraligi najczęściej wskazuje się Abramczyk Polonię Bydgoszcz i Cellfast Wilki Krosno, Czugunow nie zamierza stawiać Ostrovii na straconej pozycji. Jak podkreśla, potencjał jest duży, ale wszystko zweryfikuje tor – forma, zdrowie i konsekwencja w pracy przez cały sezon.
Jedno jest pewne: powrót Gleba Czugunowa to dla Ostrowa nie tylko wzmocnienie sportowe, ale też wyraźny sygnał, że klub chce znów realnie włączyć się do walki o najwyższe cele. Jeśli historia z 2024 roku miałaby się powtórzyć, kibice Moonfin Malesy mogą szykować się na bardzo ciekawy sezon.



- Żużel. Sparta Wrocław jedzie na zgrupowanie. Góry mają być początkiem marszu po złoto
- Żuzel. Znamy pełną obsadę Memoriału Alfreda Smoczyka w Lesznie! Jeden wielki nieobecny!
- Żużel. To on będzie bronił tytułu IMME – lider GKM Grudziądz
- Żużel. Zagraniczny junior wchodzi na żużlowe salony! Na kogo warto zwrócić uwagę?
- Żużel. „Jeszcze dwa!” Motor Lublin przerywa spekulacje. Zmarzlik potwierdza decyzję