Czy Lambert powtórzy sukces rodaka?

Czy Lambert powtórzy sukces rodaka?
5 października 2013 roku w Toruniu po 13 latach Brytyjczyk zdobył medal Indywidualnych Mistrzostw Świata na żużlu i ponownie był to medal złoty. Udało się tego dokonać zaledwie 23. letniemu Woffindenowi, który wrócił do cyklu jako stały uczestnik po dwóch latach przerwy, stając się tym samym 6. najmłodszym Mistrzem Świata. Tai był wtedy wielkim zaskoczeniem w Ekstralidze, w której miał trzecią średnią (2.47 pkt/bieg) i m. in. dzięki niemu Sparta Wrocław utrzymała się w elicie.
Obecnie wydaje się, że w dość analogicznej sytuacji jest aktualny Indywidualny Mistrz Europy czyli Robert Lambert, który od przyszłego sezonu będzie bronił barw Apatora Toruń. Młody Brytyjczyk w tym roku kończy 23 lata i (tak jak było w przypadku Taia) nikt nie widzi go w gronie faworytów w cyklu SGP, w którym zadebiutował, mając zaledwie 17 lat, a 2 lata temu był w pewnym sensie jego stałym uczestnikiem (dziką kartę otrzymał Greg Hancock, który zawiesił karierę, a Lambert był 1. rezerwowym).
Sezon 2020 był dla Lamberta przełomowy. Po opuszczeniu Motoru Lublin dołączył do ROW-u Rybnik, gdzie od razu stał się liderem zespołu ze średnią 1.84 pkt/bieg. Brytyjczyk zajął również 1. miejsce w cyklu SEC, pokonując takich zawodników jak Madsen, Pedersen, Michelsen, Łaguta czy Smektała i zagwarantował sobie stałe miejsce w cyklu SGP. W związku z epidemią nie startował w lidze brytyjskiej i duńskie, oraz nie brał już udziału w imprezach juniorskich. Można przypuszczać, że to właśnie zmniejszenie ilości meczów przyczyniło się do powrotu Roberta do swojej optymalnej formy i wszystko wskazuje na to, że sezon 2021 może być dla niego jeszcze lepszy.
Po spadku „Rekinów” Lambert dołączył do Apatora Toruń, a przepis o zawodniku u-24 sprawił, że był on jednym z najbardziej pożądanych żużlowców w Polsce, co z pewnością miało wpływ na wielkość kontraktu, który podpisał Brytyjczyk. Po bardzo udanym sezonie do Roberta zaczęło się również zgłaszać się wielu sponsorów. W ostatnim czasie Lambert podpisał umowę m.in. z Red Bullem czy z Nice Group. Możemy się domyślać, że z kontraktu z klubem i z umów sponsorskich wyciągnął spore pieniądze, co z pewnością przełoży się na jakość sprzętu. Fani Lamberta nie będą raczej musieli się też obawiać o zbyt dużą ilość imprez dzięki przepisom, które ograniczyły liczbę lig, w których będą mogli startować zawodnicy jeżdżący w Ekstralidze. W sezonie 2021 zagranicznym klubem Lamberta będzie Lejonen Gislaved.
Robert Lambert jest obecnie jednym z najlepszych brytyjskich żużlowców, ma duży potencjał, a w tym roku otrzyma wielką szansę na pokazanie się w gronie najlepszych na świecie. Wiele wskazuje na to, że zbliżający się sezon może być dla niego bardzo udany i tym samym może się on stać czarnym koniem w cyklu Grand Prix. Na obecną chwilę ciężko powiedzieć, czy dorówna kiedyś Woffindenowi, ale z całą pewnością Lambert ma do tego predyspozycję.
fot. Sonia Kaps
