Co z liderem GKM Grudziądz? Będzie potrzebował kilkutygodniowej przerwy!
Co z liderem GKM Grudziądz? Będzie potrzebował kilkutygodniowej przerwy!
Początku roku 2025 Max Fricke zdecydowanie nie może zaliczyć do udanych. Mistrzostwa Australii miały być dla wielu żużlowców idealnym miejscem, aby powrócić do ścigania po przerwie oraz przygotować się do zbliżającego się sezonu. Lider GKM Grudziądz od samego początku był jednym z faworytów cyklu. Wielu kibiców plasowało go na podium mistrzostw prognozując, że seria zawodów w ojczystym kraju udowodni jego umiejętności.
Australijczyk ma przecież za sobą rewelacyjny sezon zarówno w PGE Ekstralidze, jak i w rozgrywkach międzynarodowych. Fricke był razem z Michaelem Jepsenem Jensenem
Wejście w rok 2025 nie było jednak dla Fricke’a udane. Początek Mistrzostw Australii okazał się wymagający. W pierwszej rundzie zdobył on 11 punktów, co uplasowało go na piątek pozycji. Druga runda w Mildurze okazała się niezwykle pechowa dla Australijczyka. Po upadku podczas zawodów Fricke zdecydował się na wycofanie się z zawodów, a do kolejnych już nie przystąpił, rezygnując z powodu urazu. Wielu kibiców zastanawiało się, co tak naprawdę dolega liderowi GKM Grudziądz. Odpowiedzi na to pytanie udzielił szkoleniowiec klubu zawodnika na Wyspach Brytyjskich. Menedżer Leicester Lions – Stewart Dickson tak skomentował sytuację Australijczyka:
„Max, gdy się wywrócił, nabawił się kontuzji mięśni wokół kolana. Potrzebuje kilku tygodni, by być gotowym na powrót” przekazał dla portalu fim.speedway.com menedżer Leicester Lions – Stewart Dickson.



- Żużel. Wybrzeże Gdańsk ma nowego kapitana. Duńczyk przejmuje odpowiedzialność
- Żużel. Wiktor Jasiński o wyborze Polonii Piła! „to była decyzja kluczowa”
- Żużel. Kryterium Asów 2026 w Bydgoszczy nabiera mocy. Kolejne znane nazwiska na liście
- Żużel. Utknął w martwym punkcie? Młody żużlowiec czeka na telefon i nie chce iść na kompromisy
- Żużel. Tym razem się uda? Ultrapur Start Gniezno chce walczyć o jak najlepszy wynik?