Żużel. Bartosz Zmarzlik pokonany! Protasiewicz powtarzał mu to „setki razy”
Bartosz Zmarzlik zatrzymany przez Kowalskiego. Protasiewicz zdradził receptę na mistrza świata
Bartosz Zmarzlik rzadko znajduje się w sytuacji, w której przez cztery okrążenia musi bezskutecznie szukać sposobu na rywala. We Wrocławiu mistrza świata zatrzymał Bartłomiej Kowalski. Po meczu Piotr Protasiewicz zdradził, jaką zasadę wielokrotnie wpajał swojemu zawodnikowi na wypadek właśnie takiej walki. Recepta była prosta: nie oglądać się za siebie.
Mecz Sparta Wrocław – Motor Lublin przyniósł kilka znakomitych pojedynków, ale jeden z nich szczególnie zapadł w pamięć miejscowym kibicom. Bartłomiej Kowalski znalazł się przed Bartoszem Zmarzlikiem i nie pozwolił liderowi lubelskiej drużyny odebrać sobie zwycięstwa.
Po spotkaniu Piotr Protasiewicz został zapytany właśnie o postawę swojego zawodnika w bezpośredniej walce ze Zmarzlikiem. Szkoleniowiec Sparty zdradził przy okazji, co wielokrotnie powtarzał Kowalskiemu. – Z Bartkiem, ze Zmarzlikiem, jeśli się prowadzi, to jest jedna zasada, którą Bartek wie, bo mu to mówiłem 100–800 razy: nie oglądaj się, jedź najszybszą ścieżką. Na bank on tam będzie za tobą – mówił Protasiewicz.
Bartłomiej Kowalski zatrzymał Bartosza Zmarzlika
Wskazówka miała szczególne znaczenie na Stadionie Olimpijskim. Próba pilnowania pięciokrotnego mistrza świata mogłaby przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. – Jeśli spróbujesz gdzieś blokować, tym bardziej na naszym stadionie, na naszym torze, to po prostu pojedziesz za nim – tłumaczył trener Sparty.
Kowalski zrobił dokładnie to, czego oczekiwał od niego Protasiewicz. Zamiast szukać wzrokiem Bartosza Zmarzlika, skoncentrował się na własnej jeździe i utrzymywaniu maksymalnej prędkości. Mistrz świata naciskał, ale tym razem nie znalazł sposobu na zawodnika gospodarzy. Zobacz także: Żużel. Wiemy, kiedy może wrócić Dan Bewley! Protasiewicz wskazał mecz–>
Protasiewicz nie miał później wątpliwości, jak wysoko należy ocenić występ Kowalskiego. – Jechał na prędkość. Moim zdaniem, jeśli chodzi o obiekt we Wrocławiu, to był jego na pewno najlepszy wyścig tego sezonu – ocenił.
Dla Bartłomieja Kowalskiego była to jedna z najbardziej efektownych chwil spotkania Sparta Wrocław – Motor Lublin. Pokonanie Zmarzlika zawsze ma swoją wagę, ale tym razem dodatkowego smaku dodaje fakt, że zawodnik Sparty zrealizował dokładnie ten plan, który jego trener wcześniej wielokrotnie wbijał mu do głowy.



- Żużel. Bartosz Zmarzlik pokonany! Protasiewicz powtarzał mu to „setki razy”
- Żużel. Derby Lubuskie ostatnią szansą dla Stali? Falubaz może wszystko przekreślić
- Żużel. GKM Grudziądz nie może się potknąć! Włókniarz szykuje niespodziankę?
- Żużel. Cellfast Wilki Krosno sięgają po zawodnika mistrza Polski! Transfer przed decydującymi meczami
- Żużel. Nicolai Klindt przerwał milczenie! Padło pytanie o Włókniarz
