Bartosz Zmarzlik nie wytrzymał. Dziecinne zachowanie mistrza świata?
Bartosz Zmarzlik nie wytrzymał. Dziecinne zachowanie mistrza świata?
Niemiec stał na czwartym polu i wyraźnie ruszył się przed startem. Z niektórych ujęć jest to niemal pewne, że nie zdążył się on zatrzymać przed taśmą i dotknął jej oponą. Za jego ruchem poszedł Zmarzlik, który wjechał w taśmę już bez najmniejszych wątpliwości. Nie liczy się jednak oczywiście siła uderzenia. Taśmę powoduje nawet najmniejsze dotknięcie oponą. Sędzia Latosiński po obejrzeniu jednej powtórki wykluczył z biegu Polaka.
Jeszcze podczas trwania zawodów na Instastory mistrza świata zostało zamieszczone nagranie z całej sytuacji z wrzuconą ankietą i prostym pytaniem. Kto pierwszy dotknął taśmy? Ja czy Kai? Może to nam sugerować, że treść na swoim profilu zamieścił sam zawodnik, co wydaje się, bądź co bądź, mocno nieprofesjonalne, zwłaszcza, że zawody nadal trwały. Instastory zostało po jakimś czasie usunięte.
Jeśli profil obsługiwał sam Zmarzlik, jego zachowanie może zaskakiwać. Oczywiście rozumiemy rozgoryczenie z powodu niekorzystnej dla siebie i całej drużyny decyzji, ale zamieszczanie takiej ankiety na Instagramie w trakcie trwania zawodów, może zostać odebrane jako nieco dziecinne. Niezależnie od tego, czy wstawił to sam zawodnik, czy ktoś z jego teamu, szybko zostało to określone jako marketingowy błąd i usunięte z profilu.


Dołącz do nas na Facebooku – kliknij TUTAJ
- Unia Leszno rzuca się na głęboką wodę? Sparingi z medalistami jako sprawdzian beniaminka
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?