Przejdź do treści
Aktualności/PGE EKSTRALIGA

Bartosz Smektała o straconej szansie na wywiezienie punktów z Częstochowy: „Końcówka meczu się trochę rozjechała”

Bartosz Smektała
Fot. Czarny Productions

Autor: Dawid Ociepa

Bartosz Smektała o straconej szansie na wywiezienie punktów z Częstochowy: „Końcówka meczu się trochę rozjechała”

Powoli opada kurz po bitwie Krono-Plast Włókniarza Częstochowa i Fogo Unii Leszno. W piątek skazywane na pożarcie byki postawiły mocny opór lwom, ale to nie wystarczyło, aby wygrać. Mecz zakończył się wynikiem 47:43, co sprawiło, że nikt nie otrzymał punktu bonusowego. Po meczu głos zabrał żużlowiec gości – Bartosz Smektała.

Dobry początek

W spotkaniu Leszczynianie cały czas dotrzymywali tempa faworytom. Na każdy cios gospodarzy odpowiadali błyskawicznie i do końca mieli szanse na remis w rywalizacji. Bartosz Smektała przyczyny porażki upatruje w słabszej końcówce meczu.

Wydaje mi się, że zawodnicy tutaj miejscowi znaleźli optymalne ustawienia. U nas końcówka meczu się trochę rozjechała i tutaj wypatruję przyczyny, że my dzisiaj przegraliśmy.

Stara miłość nie rdzewieje

Popularny Smyk w przeszłości reprezentował barwy częstochowskiego Włókniarza. Wtedy nie jechał na miarę oczekiwań kibiców, a w poprzednim roku wrócił do macierzystego zespołu. Jak jednak sam mówi – jazda po owalu przy ul. Olsztyńskiej nadal sprawia mu przyjemność.

Uważam, że bardzo dobrze tor był przygotowany. Widać, że on też się zmienił od czasu, kiedy tu jeździłem. On troszkę wyglądał inaczej. Było trzeba, że tak powiem, regulować ten motocykl, a trochę jest teraz inaczej. Chłopaki pojechali super mecz. Keynan, nasz nowy zawodnik (Ben Cook – przyp. red.) – też rewelacja. Nikt się chyba nie spodziewał, że tak dobrze pojedzie i na pewno tę drużynę cieszy.

Słaba końcówka

W żużlu ogromną wagę grają ustawienia sprzętu. Polak doskonale strzelił się w początek i po dwóch startach był niepokonany. Końcówka meczu nie była udana w jego wykonaniu, a przyczyny końcowego niewypału upatruje właśnie w złych korektach.

Szczerze mówiąc, no tak, trzeba było robić korekty, aczkolwiek ja na początku miałem dobrze ten sprzęt spasowany. Dlatego to były tylko takie niuanse i być może tak końcówka mi dlatego odjechała. Myślę, że tak na szybko już przeanalizowaliśmy to z mechanikami Wiem na pewno, czemu ostatni wyścig nie wyszedł tak, jak powinien. Wcześniej ten motocykl gdzieś tam był za mocny, ale w ostatnim biegu po prostu podjęliśmy tę decyzję i to nie wypaliło.

Wielki powrót
337422360 181930347934007 3180262682197386958 n
Fot. Czarny Productions

Dołącz do nas na facebooku – kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *