Artem Laguta po meczu z drużyną GKM-u Grudziądz „Ja byłem przygotowany, jak na Grand Prix w 2021”
Artem Laguta po meczu z drużyną GKM-u Grudziądz „Ja byłem przygotowany, jak na Grand Prix w 2021”
SEC w Gustrow. Słabi Polacy bez finału, Lebiediev ogrywa Madsena!
„Powiem tak, play-offy to jest nowe rozdanie kart. Każdy zespół wie, o co jedzie. Dzisiaj zrobiliśmy 50:40. Ja ten wynik brałbym w ciemno, bo widzieliśmy ostatni mecz GKM-u Grudziądz u siebie z Włókniarzem Częstochowa, gdzie po prostu rozbili Częstochowę. Wiedziałem, że dziś będą bardzo dobrze jechać, bo Max Fricke, Vadim Tarasenko, Jaimon Lidsey, Michael Jepsen Jensen są w dobrej formie, dlatego wiedziałem, że będzie to ciężki mecz, dlatego jestem z tego wyniku zadowolony”.
Artem Laguta przez wiele lat bronił barw GKM-u Grudziądz, podczas tego spotkania nie okazał sentymentu byłej drużynie, notując czysty komplet 15-stu punktów, co pozwoliło Betard Sparcie Wrocław wygrać to spotkanie. 33-latek zapytany w humorystyczny sposób, że chyba nie posiada żadnych sentymentów wobec swojej byłej drużyny, odpowiada i zwraca naszą uwagę na mecz, który ekipa Dariusza Śledzia odjechała na stadionie przy ulicy Hallera 4 podczas rundy zasadniczej, gdzie w sześciu startach zdobył tylko 8 punktów.
„Jak to nie mam sentymentu haha, ostatnio było widać, jak ja pojechałem w Grudziądzu, tylko 8 punktów zrobiłem. Nigdzie takiego słabego meczu nie pamiętam w Grudziądzu, żeby tyle problemów mieć, chociaż przed zawodami Robert chciał mnie w ogóle zamknąć, żebym w ogóle w tych zawodach nie wystartował (haha). Ja mowie ekstraliga aktualnie jest bardzo wyrównana. Każdy zespół przyjeżdża na wyjazdy i jest zupełnie inna jazda, na mocnych zawodnikach, zobaczcie, jak jada zawodnicy z top 10, to widać, jaka różnica jest na domowych meczach i na meczach wyjazdowych. Dzisiaj ekstraliga wydaje mi się, jest bardziej wyrównana, niż kiedykolwiek widać”.
Rosjanin z polskim paszportem w tym sezonie jest zdecydowanym królem „Olimpico”. Indywidualny mistrz świata z 2021 roku może pochwalić się kosmiczną średnią domową na poziomie, aż 2,763 pkt/bieg. Jak można zauważyć zawodnik Betard Sparty Wrocław, czuje się świetnie na swoim domowym torze i można odnieść wrażenie, jakby startował w innej lidze. Podczas mix-zone na antenie Eleven Sport zawodnik został zapytany, czy podczas dzisiejszego spotkania miał jakiekolwiek zagwozdki, czy był tak pewny siebie, że po prostu wsiadał na motor, startował i dowoził trójkę.
„Odjechałem w środę trening, byłem bardzo zadowolony ze swojej prędkości. Dziękuje Panu Ryszardowi Kowalskiemu za takie dobre przygotowanie silników. Dzisiaj ja byłem kompletnie inaczej przygotowany na ten mecz, bo przypominają mi się, te czasy jak jeździłem w SGP. Od dzisiejszego dnia jest początek play-off, to na każdy mecz trzeba być skupiony, wszystko, co najlepsze trzeba wyciągnąć, i być w 100% gotowy. Dlatego, że jechaliśmy cały sezon, odjechaliśmy wszystkie mecze, jesteśmy w ćwierćfinale, teraz nowe rozdanie, trzeba być przygotowanym na 100% i walczyć do końca, tak jak mówiłem, ja byłem przygotowany, jak na Grand Prix w 2021”.


Dołącz do nas na facebook – kliknij TUTAJ
- Żużel. Krzysztof Sadurski o powodach zmiany barw klubowych
- Żużel. Pres Toruń znów na szczycie? Te dane mogą zwiastować powtórkę bolesnej historii
- Żużel. Zmarzlik i Plebiscyt Sportowy. Ten werdykt mówi więcej, niż się wydaje
- Żużel. Bohater PRES Toruń już trenuje! Duńczyk znów będzie brylował w PGE Ekstralidze?
- Żużel. Unia Leszno odkrywa karty. Sparingi z gigantami i data Memoriału już znane