Afera z oponami ANLAS w tle eWinner Grand Prix Wrocław!

Wczorajsze zawody dostarczyły dużo emocji, było parę mijanek, a tor ogólnie był dobrze przygotowany. Wyjątkowo szybcy byli Maciej Janowski i Artiom Laguta. Warto zaznaczyć, że jedynym pogromcą Artioma był sam Maciej Janowski.

Dwóch wyżej wymienionych żużlowców jechało na oponach firmy ANLAS, a reszta na sprawdzonych Mitasach. Mitas wyszedł z czeskiej państwowej firmy Barum, która już wcześniej produkowała opony do motocykli żużlowych. W latach 90-tych Dunlop i Pirelli zrezygnowali z produkcji “gum” do żużla, ze względu na mały rynek odbiorców i, co za tym idzie, małe zyski. Pozostał więc tylko Mitas stając się monoplistą na długie lata. Nowy producent opon wzbogaci rynek żużla i zostanie wyłącznym dostawcą Grand Prix. Turecka firma Anlas podpisała trzyletni kontrakt z właścicielem cyklu firmą IMG.

IMG 4095 1

W czym tkwi problem? A no taki, że Mitasy są bardziej twarde, wyhamowują motocykl żużlowy, co za tym idzie – są bardziej bezpieczne. Za to Anlasy są bardziej miękkie, przez co żużlowiec łapie lepszą prędkość na trasie i po wyjściu z łuku.

Po wczorajszych zawodach paru żużlowców oprotestowało Anlasy u samego organizatora, ci zaś poprosili, aby nie zgłaszać protestów, bo te potrwają 2-3 miesiące. Warto zaznaczyć, że Anlas jest partnerem mistrzostw i źle mogło by to wpłynąć na wizerunek partnera. Mimo to protestujący udowodnili, że opony są nieregulaminowe. Jaka będzie decyzja organizatorów i czy zajmą jakieś stanowisko w tej kwestii? Możliwe, że dowiemy się już niedługo.

fot. scigacz.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *