Polonia ogłosi menedżera dopiero przed startem sezonu? Prezes zaskakuje
Polonia ogłosi menedżera dopiero przed startem sezonu? Prezes zaskakuje
Abramczyk Polonię Bydgoszcz w sezonie 2023 prowadził podczas meczów duet Krzysztof Kanclerz – Jacek Woźniak. O ile ten drugi jest ceniony ze względu na dobrą pracę z młodzieżowcami, o tyle do pierwszego kibice mają wiele zarzutów. Uważają, że potrzebna jest na tym stanowisku zmiana.
Wiadomo już, że do pewnych zmian w sztabie szkoleniowym dojdzie. Jasno wynika to z wypowiedzi prezesa Jerzego Kanclerza dla lokalnego portalu pomorska.pl. Okazuje się, że Krzysztof, a więc syn prezesa Kanclerza ma pozostać w klubie i nadal pracować w parku maszyn. Poszukiwany jest jednak partner dla niego.
– Mamy kilka nowych pomysłów. Sukcesy Jacka Woźniaka w pracy z młodzieżą są niepodważalne i ten kierunek chcemy kontynuować. Krzysztof ma doskonale opanowane wszystkie sprawy logistyczne, taktyczne. Szukamy jeszcze kogoś, kto pomoże zapanować nad wszystkim w parkingu, będzie miał odpowiedniego „powera” i posłuch u zawodników – mówi prezes dla pomorska.pl
Informowaliśmy już, że menedżerem Polonii ma zostać Tomasz Bajerski. Rodowity torunian ma być właśnie postacią, która będzie miała posłuch u zawodników i zapanuje nad wydarzeniami w parku maszyn. Prezes pierwszoligowego klubu mówi jednak, że w najbliższym czasie oficjalnego ogłoszenia nowego członka sztabu nie będzie. Nastąpi to dopiero u progu sezonu.
– Zgłosiło się trzech kandydatów, którzy chętnie podjęliby się pracy w Polonii. Prowadzimy rozmowy, a ostateczną decyzję ogłosimy dopiero na początku marca – powiedział Jerzy Kanclerz.
MAGAZYN ŻUŻLOWY Best Speedway TV
- Żużel. Unia Tarnów nie wystartuje w lidze? Igielski: „Mamy gotowy scenariusz”
- Żużel. Falubaz Zielona Góra już po treningu. „Lekki stresik był przed treningiem”
- Żużel. Sparta Wrocław oficjalnie wyjechała na tor! Pierwszy trening i początek walki o mistrzostwo
- Żużel. Stal Gorzów straciła Grand Prix. Komarnicki: „Serce mnie boli i krwawi”
- Żużel. Polonia Bydgoszcz pod ogromną presją? Śledź: „Awans to obowiązek”